Jubileusz. Powrót do Mediolanu podczas Salone del Mobile
W tym roku obchodzę osobisty, bardzo ważny dla mnie jubileusz. Mija 20 lat, odkąd po raz pierwszy wyjechałam do Włoch na dłużej. W 2005 roku zamieszkałam w Mediolanie z włoską rodziną. Był to przełomowy moment w moim życiu, o którym piszę więcej w mojej książce „Skazana na Italię. Życie piękniejsze od marzeń” [do której lektury gorąco zachęcam]. Od tamtej pory Mediolan zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. To tam zaczęła się moja prawdziwa włoska przygoda. Moje życie zmieniło się bezpowrotnie.
Dlatego ogromną radość sprawił mi kwietniowy wyjazd do Mediolanu z moimi klientami, których wspierałam organizacyjnie, kulturowo i językowo podczas największego wydarzenia świata designu, podczas targów Salone del Mobile.
Trochę historii
Salone del Mobile po raz pierwszy zorganizowano w 1961 roku. Jego pomysłodawcami i organizotarmi była włoska federacja producentów mebli jako odpowiedź na rosnące znaczenie Włoch w światowym przemyśle meblarskim. Celem było promowanie włoskiej kreatywności, jakości wykonania i innowacyjnego podejścia do projektowania. Dziś Salone del Mobile to nie tylko targi to kulturowy fenomen i punkt odniesienia dla całej branży wnętrzarskiej.
Na Salone del Mobile przyjeżdżają nie tylko projektanci mebli, architekci i dekoratorzy wnętrz, ale także inwestorzy, artyści, trendsetterzy oraz miłośnicy pięknych przestrzeni z całego świata. To tutaj premierę mają nowe kolekcje największych światowych marek, tu rodzi się przyszłość wzornictwa, tu podejmowane są decyzje, które wpłyną na to, jak będą wyglądały nasze domy i biura w najbliższych latach.
Dla uczestników to nie tylko okazja do podziwiania wystaw, ale również nieoceniona szansa na networking, wymianę inspiracji i poznawanie nowych trendów. Prestiż targów sprawia, że udział w nich to niemal obowiązkowy punkt w kalendarzu każdego, kto działa w branży projektowej.
Zadowoleni klienci i sukces wyjazdu
Wspólny wyjazd był dla moich klientów czymś więcej niż tylko podróżą służbową. Dzięki mojej znajomości włoskich i mediolańskich realiów, wsparciu językowemu i zrozumieniu kulturowych niuansów, mogli w pełni skupić się na budowaniu relacji biznesowych i odkrywaniu inspiracji na światowym poziomie. Atmosfera współpracy, zachwyt nad odwiedzanymi ekspozycjami i efektywność spotkań były dla mnie największym dowodem na to, że taka pomoc naprawdę ma znaczenie.
Fuorisalone i Milano Design Week: design w całym mieście
Nieodłącznym elementem Salone del Mobile jest Fuorisalone a więc seria wydarzeń, instalacji i pokazów rozsianych po całym Mediolanie. To wtedy każda dzielnica miasta; od Brery, przez Tortonę, po Lambrate zamienia się w wielką scenę dla najnowszych trendów w sztuce, designie i architekturze.
Cały Mediolan żyje wtedy designem. Spotkania, warsztaty, wystawy i koktajle trwają do późnych godzin wieczornych, tworząc niepowtarzalną atmosferę, która inspiruje, zachwyca, wzbudza wiele emocji.
Nadchodzące trendy
Wśród najważniejszych trendów można było zauważyć dominację miękkich, zaokrąglonych form, które zapraszają do odpoczynku i budują poczucie bezpieczeństwa we wnętrzach. Królowały przytulne materiały, takie jak bukla, welur czy wełniane plecionki, które nadają meblom ciepło i przyjemną fakturę.
Bardzo wyraźnym nurtem było łączenie różnych naturalnych materiałów. Projektanci chętnie zestawiali np. trawertyn z drewnem czy metal z rattanem, tworząc harmonijne, a jednocześnie wyraziste kompozycje. Dużą rolę odgrywały także ażury i plecionki, wprowadzające do aranżacji lekkość i organiczność.
Silnie obecny był także temat zrównoważonego rozwoju. Marki prezentowały kolekcje wykonane z recyklingowanych lub odnawialnych surowców, a proces produkcji podkreślał poszanowanie dla środowiska.
Wreszcie, technologia coraz śmielej wkracza do świata designu, choć czyni to w sposób subtelny. Meble coraz częściej wyposażane są w inteligentne funkcje poprawiające komfort życia, bez rezygnacji z elegancji formy.
Salone del Mobile 2025 pokazało, że przyszłość wnętrz to świadome projektowanie: z myślą o człowieku, naturze i emocjach.
Milano mia
Mediolan od lat zajmuje szczególne miejsce na mapie mojego życia. Jestem tu kilka razy w roku. Jednak pierwszy przyjazd w 2025 roku miał dla mnie wyjątkowe, niemal symboliczne znaczenie. W dwudziestą rocznicę mojego pierwszego mediolańskiego etapu powróciłam do miasta, które towarzyszyło mi w drodze rozwoju, pasji i spełniania marzeń. Stojąc na dachu mediolańskiej katedry, trzymając w rękach moją pierwszą książkę przepełniało mnie wzruszenie i ogromna wdzięczność, a zły szczęścia spływały mi po policzkach….
To spotkanie było jak rozmowa z dawnym przyjacielem, dojrzalszym, piękniejszym i pełnym nowych opowieści.
Szczęściem było dla mnie nie tylko dzielenie tego wyjątkowego czasu z moimi klientami podczas Milano Design Week, ale także możliwość spotkania się z moją włoską rodziną.



































