„Sotto il sole della Toscana” czyli „ Pod słońcem Toskanii”. Książka Frances Mayes była pierwszą, którą w całości przeczytałam w języku włoskim. To na jej podstawie, zainspirowany prawdziwą historią autorki, został nakręcony film pod tym samym tytułem ze wspaniałą Diane Lane.  Po jego obejrzeniu obiecałam sobie, że koniecznie muszę tam pojechać, zobaczyć Cortonę i znajdujące się nieopodal jezioro Trazymeńskie o których pisała Mayes. Upłynęło trochę czasu, ale jak postanowiłam, tak zrobiłam. Na wschód od Sieny, na pograniczu dwóch regionów: Toskanii i Umbrii, na wzgórzu pamiętającym czasy Etrusków – Cortona … urokliwe, włoskie miasteczko, wąskie uliczki, mnóstwo kwiatów. Jakby się zastanowić co najbardziej podobało mi się w Cortonie? No cóż, jeśli mam być szczera, to było to Arezzo 🙂 Które odwiedziłam tego samego dnia. Oba miasta dzieli od siebie zaledwie 30 km. Nie mogę powiedzieć, że na pierwszym się zawiodłam czy rozczarowałam – nie pamiętaj jednak by coś z tej wizyty utkwiło mi jakoś szczególnie w pamięci, może poza językiem angielskim słyszanym na każdym kroku. Do Arezzo nie planowałam jechać. Któraś z koleżanek powiedziała, że jest tam wystawa prac Leonardo da Vinci, którą ona chętnie by zobaczyła. Nie zastanawiając się długo opuściłyśmy Cortonę.

Już po swojej wizycie spotkałam się z określeniem Arezzo jako „Cenerentola della Toscana” – „kopciuszek Toskanii”. Myśląc o miastach regionu, które pierwsze przychodzą nam go głowy? Bez wątpienia: Florencja, Siena, Pisa, San Gimignano, znana z książek i filmu wspomniana już Cortona.  Arezzo nie znajduje się na większości tras turystycznych. Po zwiedzeniu miasteczka można by śmiało stwierdzić, że to krzywdzące, że zasługuje na uwagę i sławę jak jego toskańskie siostry. Mamy tu wszystko co w Toskanii najpiękniejsze; malownicze pejzaże, piękne zabytki, sztukę, gościnnych mieszkańców, pyszną kuchnię. Nie ma natomiast tłumu turystów, co sprawia, że Arezzo jest jeszcze bardziej warte odwiedzenia.

Leżące u zbiegu trzech dolin, zamieszkiwane było przez Etrusków już w siódmym wieku p.n.e. By następnie stać się stolicą jednego z potężnych 12 Lucumonie (konfederacji ludów Etruskich, które autonomicznie ustalały prawa, zawierały umowy handlowe). Przemysł metalurgiczny; hutnictwo oraz prace w brązie sprawiły, że miasto bardzo szybko zaczęło się bogacić. Losy Arezzo były bardzo burzliwe; znajdowało się pod panowaniem Rzymian, około 600 roku n.e przeszło pod władanie Longobardów. Był to czas jego świetności; rozwoju politycznego oraz terytorialnego, granice zaczęły się znacznie poszerzać, postawiono nowe mury miasta. W XIV natomiast jego losy zaczęły być związane z Florencją. O tym jak liczącym się miastem było Arezzo może świadczyć również fakt iż Uniwersytet tam powstały był jednym z najstarszych nie tylko we Włoszech (zaraz po bolońskim), ale i na świecie.

Giorgio Vasari i Piero Della Francesca to bardzo ważne nazwiska Arezzo. Ich spuścizna architektoniczna i artystyczna do dziś jest największą atrakcją miasta: loggia Piazza Grande, freski z bazyliki San Francesco, katedra San Donato, Casa Museo di Vasari.

Wysiadając z pociągu, idąc prosto Corso Italia docieramy do największego i najpiękniejszego placu miasta Piazza Grande. Znajduje się on w samym sercu średniowiecznego miasta, otaczają go budynki z różnych epok, które nadają dramatyzmu. Ma charakterystyczny kształt trapezu, o ostro pochylonej powierzchni. Zbudowany ok. 1200 roku, a następnie zmodyfikowany w XVI wieku – zmniejszony do swojej obecnej wielkości  poprzez m.in. budowę loggi Vasari. Jak to zazwyczaj bywa tak i w tym przypadku rynek był miejscem wymiany handlowej między miastem a wsią. Natomiast za panowania florenckiego Rodu Medyceuszy, stał się centrum urzędów i spotkań urzędników. Do charakterystycznych budynków należy Palazzo delle Logge, imponujący pałac zbudowany w 1573 roku przez Giorgio Vasari. Pałac jest otwarty na duży i piękny ganek, na którym wciąż działają warsztaty artystów i małe sklepiki. Palazzo della fraternita dei Laici, elegancki budynek, z fasadą w części gotycką, w części renesansową oraz dobudowaną w XVI w. niewielką dzwonnicą. Zaraz obok Palazzo del Tribunale z eleganckimi półkolistymi schodami. Po dwóch stronach placu znajdują się ciekawe budynki, które zachowały pierwotny średniowieczny charakter rynku ze starymi domami o drewnianych balkonach. Do najbardziej charakterystycznych budowli należą również Torre Faggiolana Palazzo Cofani-Brizzolari i wieża mieszkalna Lappoli.

Tak jak Siena ma swoje Palio na Piazza del Campo, tak Arezzo ma Giostra del Saracino. Spektakularny turniej odbywa się dwa razy do roku w czerwcu i wrześniu. Jest to jeden z wielu przejawów silnego przywiązania mieszkańców do korzeni i zachowania jakże bogatych tradycji.  Przeplata się tu pięknie przeszłość z teraźniejszością. Mimo, iż jest to „jedynie” rozrywka ukazuje nam charakter i naturę ludzi, dla których historia jest powodem do dumy.

To co najbardziej mnie zaskoczyło, o czym wcześniej nie miałam pojęcia i co tak naprawdę wpłynęło na dalszy charakter zwiedzania, pewną zadumę to fakt, że to właśnie tu Roberto Benigni nakręcił niektóre ze scen do  poruszającego La vita e’ bella (Życie jest piękne), filmu za którego otrzymał Oskara. Każde miejsce w Arezzo, które było miejscem jakiejś sceny w filmie, posiada tabliczkę ze wskazaniem sceny/kwestii tam wypowiedzianej. Na przykład na Piazza Grande nakręcili scenę, w której Benigni prosi Madonnę o klucz do otwarcia serca swojej „księżniczki”…

Na Piazza San Francesco, gdzie na jednym ze sklepów widniał napis „zakaz wstępu psom i Żydom” Benigni wyjaśnia swojemu synkowi Giosue, że każdy ma prawo robić co chce. Że dzień wcześniej był w sklepie, który nie akceptował Chińczyków i kangurów…..

Wycieczka śladami filmu to ciekawy, alternatywny sposób na zwiedzenie Arezzo.

Galeria

Na granicy Toskanii i Umbrii … Arezzo i Cortona
Na granicy Toskanii i Umbrii … Arezzo i Cortona
Na granicy Toskanii i Umbrii … Arezzo i Cortona
Na granicy Toskanii i Umbrii … Arezzo i Cortona
Na granicy Toskanii i Umbrii … Arezzo i Cortona
Na granicy Toskanii i Umbrii … Arezzo i Cortona
Na granicy Toskanii i Umbrii … Arezzo i Cortona
Na granicy Toskanii i Umbrii … Arezzo i Cortona

O mnie

Włochy nigdy nie były jedynie kierunkiem podróży, lecz rzeczywistością i mentalnością, które naturalnie wpisały się w moje życie prywatne i zawodowe. Od lat wspieram polskie i włoskie firmy w obszarze komunikacji językowej, organizacyjnej i międzykulturowej, działając na rzecz rozwoju biznesu oraz trwałej współpracy pomiędzy Polską a Włochami. Jestem założycielką projektu społeczno-edukacyjnego Mente Italiana, promującego szeroko pojętą kulturę włoską w Polsce oraz budującego przestrzeń dialogu między językiem, mentalnością i biznesem

Monika

Kategorie

Social media