Turyn to przepiękne miasto z bogatą historią [miasto założone przez Rzymian], pierwsza stolica Włoch, to tutaj w 1861 rozpoczęło się zjednoczenie kraju. Początkowo niedoceniany, dopiero po organizowanych w 2006 roku XX Zimowych Igrzyskach Olimpijskich stał się celem turystycznych podróży na dużo większą skalę. Jest wiele miejsc w Italii, które odwiedzałam po kilka, kilkanaście razy. Mam „swoje miejsca”, wszędzie we Włoszech mi dobrze (prawie… poza…o tym kiedy indziej), ale im dłużej się zastanawiam to Turyn jest miejscem idealnym do życia. Jeśli miałabym opuścić mój ukochany Szczecin i przeprowadzić się do jakiegoś włoskiego miasta zdecydowanie będzie to stolica Piemontu. Gdybym miała użyć trzech określeń by je opisać? Elegancja, styl, piękno. Miasto w którym tradycja, historia wspaniale przeplatają się ze współczesnością… i ta wszechobecna natura dookoła; lasy, parki, rzeka, góry.

Turyńskie portyki stanowią dziedzictwo historyczne i architektoniczne, nigdzie indziej nie widziałam ich aż tyle. Dlaczego używam zwrotu „aż tyle”? Jest ich łącznie aż 18 kilometrów, z czego 12,5 kilometrów jest niczym nieprzerwanych. Portyki powstawały w różnych stylach i przy użyciu różnych materiałów. Zostały stworzone aby umożliwić arystokratom długie spacery chroniąc ich przed deszczem i śniegiem zimą, a latem przed słońcem. Podczas swojej pierwszej wizyty, Turyn przywitał mnie właśnie deszczem, chodząc po mieście nie potrzebowałam jednak parasola, co zrobiło na mnie duże wrażenie. Poza praktyczną funkcją portyki są dzisiaj jednym z symboli miasta, miejscem spotkań w kawiarniach czy restauracjach, wydarzeń takich jak „Dolci portici” czy „Portici di Carta” (najdłuższej księgarni na świecie). Spacerując pod arkadami podziwiam zazwyczaj piękne drewniane bramy i stare witryny, a w nich aktualne trendy w świecie mody czy wyposażenia wnętrz.

Kawa, dokładnie pamiętam pierwszą kawiarnię, do której zabrał mnie mój znajomy, rodowity Turyńczyk. Znajduje się ona na Placu San Carlo, istnieje od 1903!!!! Miejsce to odwiedzało wielu ludzi kultury, sztuki i polityki. Marmury, złocone lustra, drewniany bar, kryształowe żyrandole, eleganccy bariści. Wchodząc do środka nie tylko możemy napić się pysznej kawy, zjeść lokalne specjały, przenosimy się w czasie, do zupełnie innej epoki. Właściwie z każdym miejscem, w którym piłam kawę wiąże się jakaś ciekawa historia. Pod Turynem, w Chieri o czym piszę w zakładce „kawa”, w rodzinnej firmie produkują moją ulubioną. Poza nią Turyn słynie również czekolady, szczególnie tej gorącej. Nie ma nic przyjemniejszego po długim spacerze w zimowy dzień niż wypicie aromatycznego, gorącego płynu…o czym też piszę więcej, bo to jeden w przyjemniejszych dla mnie tematów w ogóle. Tematu wina wolę nie rozpoczynać… Barbaresco z Langhe…ach!

Przyjeżdżając do Turynu, każdy znajdzie coś dla siebie. Jak wspomniałam na wstępie piłka nożna. W Juventusie Turyn grał Zibi, polski piłkarz, słynny Zbigniew Boniek, dziś gra tu Wojciech Szczęsny, bramkarz. Zastąpił Gianluigi Buffona (przesympatycznego włoskiego piłkarza) i chyba nieźle sobie radzi. Zainteresowani mogą zwiedzić stadion i muzeum poświęcone najbardziej utytułowanemu włoskiem zespołowi, ale największych emocji fanom sportu zapewne dostarczy bycie na trybunach w czasie meczu. Turyn to miasto samochodów o czym piszę poniżej, więc Panowie będą na pewno ukontentowani odwiedzając stolicę Piemontu. Jak wyglądają moje pobyty w Turynie w skrócie? Zwiedzanie 2-3 nowych miejsc, powrót do miejsc ulubionych… Bardzo dużo spaceruję. Kocham włoskie księgarnie, od tych dużych po te malutkie, gdzie właściciele opowiadają interesujące historie. Spędzam w nich naprawdę dużo czasu. Miejsce w walizce podzielone jest więc pomiędzy książki, kawę i sery najczęściej. Na co dzień piję max. dwie kawy dziennie, w Turynie? W prawie każdej uroczej kawiarni. Te kawiarnie mają w sobie coś magicznego, czas spowalnia… Piemonckie wina, na nie również jest czas oczywiście i jest to spędzony z wyjątkowymi ludźmi.

Molle Antoneliana – to symbol miasta, jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków. Jest to miejsce, które odwiedzam z każdym razem. Nie mogę się powstrzymać!!! Co w nim takiego szczególnego? Znajduje się w nim winda, cała przeszklona, która przez sam środek zabierze nas na wysokość 85 metrów. Nie dotyka ona żadnej ściany!!! Niesamowite wrażenia – szczególnie za pierwszym razem!! Raczej dla ludzi o mocnych nerwach, bez lęku wysokości. Jak już się przełamiemy, dotrzemy na taras widokowy z którego będziemy mogli podziwiać całe miasto oraz znajdujące się przecież tak blisko Alpy. W budynku znajduje się również muzeum, moje ulubione, Muzeum Kinematografii.

Pałac królewski – majestatyczny i elegancki zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz. Nie będę wam jednak opisywać historii całego zamku, jego mieszkańców, bo nie mogłabym pisać już o niczym innym 🙂 Bogactwo i architektura zapierają dech. Warto zwiedzić kuchnie królewskie, coś czego nie miałam możliwości zobaczyć nigdzie indziej. Warto również wypić kawę w królewskiej kawiarni, w otoczeniu pięknie wyeksponowanej królewskiej porcelany.    Z pałacem królewskim połączona jest kopuła i górna część kościoła, w którym znajduje się Całun Turyński. Capella della Santa Sindone. Budowę kaplicy zlecił po koniec XVII wieku Karolowi z Castellamonte książę Karol Emanuel I di Savoia, aby stworzyć odpowiednie miejsce do przechowywania bezcennego świętego Całunu, który od kilku już wieków był chroniony przez szlachecką rodzinę. Następnie projekt kaplicy do dalszej realizacji powierzono architektowi i zakonnikowi Guarino Guarini, który w 1666 przeprowadził się do miasta. Najbardziej rewolucyjna czy innowacyjna była sama kopuła. Zaprojektowana tak, aby rozjaśnić wnętrze, nadać mu lekkości i wrażenie nieskończoności, o co prosiła rodzina Savoy i co rzeczywiście udało się osiągnąć. Ta barokowa perełka od września, w 1997 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. W tym samym roku miał tam miejsce pożar, prace renowacyjne trwały nieco ponad 20 lat! Po pożarze nie ma już śladu o czym mogłam się przekonać podczas swojej wizyty w marcu 2019. Szlachetny czarny marmur z charakterystycznymi żyłkami w kolorze szarym, łuki i filary o różnych rozmiarach, posągi, gra świateł, mnóstwo symboli, znaków… warto więc wybrać się na godzinną wycieczkę z przewodnikiem i odkryć ich znaczenie. Oprowadzają pracownicy Zamku opowiadając tak, jakbyśmy gościli w ich domu. Polecam!

FIAT, czyli skrót od Fabbrica Italiana di Automobili Torino. Marka samochodów to kolejny z ważnych symboli miasta od wielu wielu lat. W 1932 dwóch Panów postanowiło stworzyć Muzeum Samochodów. Był to Cesare Goria Gatti, był on przewodniczącym Klubu Turin Automobile i Roberto Biscaretti di Ruffia jeden z twórców firmy Fiat. Oficjalne miejsce inauguracji najstarszego na świecie muzeum o tematyce samochodowej miało miejsce jesienią 1960. Budynek zaprojektował w stylu architektury modernistycznej Amadeo Albertini. W 2005 zostało ono zmodernizowane by stać się jeszcze bardziej przystępne dla zwiedzających. W muzeum znajduje się bogata kolekcja oryginalnych samochodów produkowanych od XIX wieku do dnia dzisiejszego. Jest ich tu ponad 200! Przechadzając się po muzeum widzimy pojazdy w porządku chronologicznym, mogąc obserwować postępy nauki i techniki na przełomie dziesięcioleci. Fascynujące, również dla mnie, kobiety… dla której samochód powinien mieć ładny kolor i się nie psuć 🙂 Jako ciekawostka dla fanów motoryzacji, w XX w., w mieście powstało ok. 70 firm produkujących samochody. Samo Muzeum natomiast za swoje zasługi edukacyjne i naukowe zostało docenione przez brytyjski The Times i umieszczone w 2013 roku na liście 50 najważniejszych na świecie.

Muzeum Egipskie to jedno z miejsc, które po prostu trzeba zobaczyć w Turynie, tak mówią….wszyscy. Z należnym szacunkiem dla Egipcjan oraz ich wkładu w rozwój cywilizacji, mnie ich kultura nie fascynuje, doceniam, ale przykro mi, nie fascynuje. Byłam, widziałam, ale jestem pewna, że większość z was będzie bardziej zachwycone ode mnie 😉 To drugie pod względem wielkości oraz ilości ważnych eksponatów miejsce na świecie zaraz po Kairze, niedawno ponownie otwarte po pięcioletnim remoncie. Odwiedzając Muzeum będziecie mogli zobaczyć zrekonstruowane grobowce Kha i Merita. W pomieszczeniu nazwanym „Papiroteca” znajduje się kolekcja papirusów zawierająca mapę topograficzną, która uznawaną za najstarszą mapę na świecie!!! Znajdują się tu również zbiory poświęcone zajęciom jak: tkactwo, myślistwo oraz rybołówstwo. Znacząca część muzeum poświęcona jest egipskim królom, składa się na nią bogata wystawa posągów odnalezionych w świątyni Mut w Karnaku. Będziecie mogli obejrzeć monumenty między innymi Ramzesa II i Setiego II.  Mnie najbardziej zaintrygowało, jak to wszystko znalazło się w Europie? Dawno, dawno temu włoski dyplomata, polityk i kolekcjoner dzieł sztuki pochodzący z Piemontu Bernardino Droveretti, biorący udział w wyprawie Napoleona Bonaparte w podziękowaniu za swoje liczne zasługi został mianowany przez cesarza na konsula Francji w Egipcie. Zaprzyjaźnił się z namiestnikiem kraju Mohamedem Alim. Na przestrzeni lat zebrał wiele cennych przedmiotów i następnie przetransportował je do Europy, było ich prawie 5 300!!! W tym: 100 posągów, 170 papirusów, mnóstwo: steli, sarkofagów, mumii, brązów, amuletów i przedmiotów codziennego użytku. Nie musimy więc jechać do Kairu, mamy Egipt w Piemoncie!

Turyn jest też nazywany miastem diabła, symboli i dowodów na to jest tu całkiem sporo, ale to już inna historia…

Galeria

TORINO… Czekolada, kawa i kino… piłka nożna i samochody
TORINO… Czekolada, kawa i kino… piłka nożna i samochody
TORINO… Czekolada, kawa i kino… piłka nożna i samochody
TORINO… Czekolada, kawa i kino… piłka nożna i samochody
TORINO… Czekolada, kawa i kino… piłka nożna i samochody

O mnie

Włochy nigdy nie były jedynie kierunkiem podróży, lecz rzeczywistością i mentalnością, które naturalnie wpisały się w moje życie prywatne i zawodowe. Od lat wspieram polskie i włoskie firmy w obszarze komunikacji językowej, organizacyjnej i międzykulturowej, działając na rzecz rozwoju biznesu oraz trwałej współpracy pomiędzy Polską a Włochami. Jestem założycielką projektu społeczno-edukacyjnego Mente Italiana, promującego szeroko pojętą kulturę włoską w Polsce oraz budującego przestrzeń dialogu między językiem, mentalnością i biznesem

Monika

Kategorie

Social media