„Perła baroku” , „Stolica baroku” to tylko niektóre z określeń jakimi nazywane jest Noto. Zwroty te mówią wszystko i nic. Moi włoscy przyjaciele wielokrotnie wymieniali Noto jako miejsce, które koniecznie muszę odwiedzić będąc na Sycylii, które na pewno mnie oczaruje. Czy tak się stało?
O położonym 40 km na południe od Syrakuz miasteczku prawdę mówiąc wiedziałam niewiele. Dopiero po przyjeździe, już na miejscu odkrywałam, poznawałam jego niezwykłą historię. Jest inne niż wszystkie, wyjątkowe. Wyjątkowe było również jego zwiedzanie. Bez planu, bez mapy, bez telefonu, intuicyjnie. Prosto, w prawo, w lewo, schodami w górą, może jednak zejść w dół. O tym gdzie iść decydowały drobiazgi; zapach kawy, dźwięk muzyki, rozmowa dwóch sąsiadek, urokliwy zaułek.
Wokół starego miasta znajduje się kilka parkingów (płatnych), z których dotarcie do centrum zajmuję chwilę. Jak się później okazało my zaparkowałyśmy na Parcheggio Centrale i ruszyłyśmy via Venti Settembre [równoległa do głównej ulicy Corso Vittorio Emmanuele]. Miodowy, brunatnozółty kolor budynków to pierwsze co rzuca się w oczy, pięknie kontrastował z błękitem czerwcowego nieba. Poza kolorem uwagę przykuwają monumentalnych rozmiarów budynki jak na stosunkowo niewielkich rozmiarów miasto. Nie sposób przejść obojętnie obok schodów prowadzących do górnej, wyższej części miasta, tzn. „scalinatte”. Podstopnie schodów zostały pomalowane i patrząc od dołu tworzą przepiękne i oryginalne, jedyne w swoim rodzaju obrazy. Graffiti dodające charakteru i jednocześnie nie niszczące wspaniałych zabytków.
Dotarłyśmy do kościoła Montevergine. Warto do niego wejść choćby po to, by wspiąć się na punkt widokowy. Znajduje się on między obiema wieżami kościoła i rozciąga się z niego bajeczna panorama na miasteczko i morze. Morze znajdujące w odległości zaledwie 5 km. Będąc u góry bardzo łatwo zorientować się, gdzie pokierować dalsze kroki, gdzie znajdują się najważniejsze zabytki. Wychodząc z kościoła schodzimy w dół uliczką via Corrado Nicolaci. Zatrzymujemy się przy Palazzo Nicolaci, przy budynku z najbardziej niesamowitymi balkonami jakie do tej pory widziałam. Przypominają hafty, koronkę. Są one znakiem rozpoznawczym, symbolem stylu nazywanego barokiem z Noto. To bogactwo detali architektonicznych jest oszałamiające. Wszystkie budynki; kościoły, kamienice, pałace zbudowane są z tufu – miękkiej wapiennej skały pochodzenia wulkanicznego.
Mówiąc o pochodzeniu miast zazwyczaj podawane są szacunkowe lata lub okres w jakim datowane jest ich powstanie. W przypadku Noto sytuacja jest zupełnie inna. Znamy dokładną datę jego narodzin, jest nim rok 1693. Miasto zostało ufundowane, po jego całkowitym zniszczeniu w wyniku trzęsienia ziemi. Co ciekawe zmianie uległa jego lokalizacja, a nowe położenie Noto zostało starannie przemyślane. Plan urbanistyczny jest więc tutaj idealny. Pierwotnie miasto natomiast możemy zwiedzać udając się do Noto Antica.
W sercu miasta znajdują się dwa budynki Katedra San Nicolo, do której prowadzą wspaniałe szerokie schody. U ich podnóża Palazzo Ducezio, siedziba władz miasta. Położenie obu symbolizuje wyższość sacrum nad profanum, wyższość władz kościelnych nad władzami rządowymi. Palazzo Ducezio, nazwany na cześć założyciela miasta Ducezio, został zaprojektowany przez Netino Vincenzo Sinatrę w 1746 roku, który inspirował się francuskimi pałacami z XVII wieku, drugie piętro zbudował w pierwszej połowie XX wieku architekt Francesco La Grassa. Pałac można zwiedzać, zobaczyć owalną Salę Lustrzaną, ale przede wszystkim wejść na taras, na pierwszym piętrze by móc podziwiać katedrę i miasto.
Katedra Noto – Bazylika San Nicolò to najważniejsze miejsce kultu. Jej budowa trwała zaledwie 10 lat, wielokrotnie remontowana i przebudowywana, by zyskać obecny wygląd pod koniec XIX wieku. Fasada w stylu późnobarokowym z zaznaczoną nutą klasycystyczną. I tutaj znajdujemy inspirację francuskimi budynkami z epoki z której czerpali architekci – dwie boczne wieże. Wewnętrze jest ogromne mimo to jasne i przyjazne. Znajduje się tu wiele ważnych dzieł, z których niektóre pochodzą ze „starożytnego Noto”. Na mnie największe wrażenie zrobił czerwono-niebieski, drewniany krzyż znajdujący się przy wejściu kościoła. Został on zrobiony ze szczątek łodzi migrantów znalezionych i zebranych z okolicznych plaż. Jest symbolem podróży, bólu i nadziei. Przypomina, że każdy z nas odbywa własną podróż…
Gdzie warto wybrać się w podróż? Do Noto, gdzie pięknych barokowych budynków nie brakuje. Spacerując po mieście jedynie uważni obserwatorzy zwrócą uwagę na jeden z nich. Na skrzyżowaniu głównej ulicy Corso Vittorio Emmanule z via Dogali e Saati znajduje się budynek, który jest jedynie piękną fasadą!!
Jeśli wspomnę, że Noto zostało wpisane na listę Światowego dziedzictwa UNESCO będziecie zaskoczeni? 😉









