Jak opisać wrażenie piękna w obliczu którego stajemy, kiedy docieramy do Positano? Jak opisać piękno, które wydaje się wymykać wszelkim definicjom? Jakich słów użyć, gdy żadne nie wydaje się właściwe? Kiedy każde słowo to za mało…
Tak jest w przypadku Positano będącym jednym z najbardziej charakterystycznych miasteczek Wybrzeża Amalfitańskiego. W Positano czuć w powietrzu coś wyjątkowego, nierealnego… Wysiadając ze statku w Marina Grande początkowo korci nas by iść przed siebie z tłumem. Warto się na chwilę zatrzymać i zmienić kierunek. Zmienić kierunek, odkrywając miejsca gdzie nie dociera każdy. Zmienić kierunek i zacząć śnić swoją baśń…
Mity i legendy są tu przekazywane z pokolenia na pokolenia, opowiadane są z przyjemnością i dumą żądnym ciekawych historii turystom. Mity i legendy są obecne w życiu szczególnie mieszkańców nadmorskich miast południowej Italii. Są one przejawem i spuścizną więzi jaką kultura włoska ma z kulturą Wielkiej Grecji. Sama nazwa Positano związana z Posejdonem, które to założył w imię miłości, jaką żywił do nimfy Pasitei. Ah, ta miłość! Przybywających tutaj wita napis Positano, miasto romantyczne. Czy to prawda?? Spójrzcie sami.
Według innej legendy nazwa Positano związana jest z Madonną Assunta. Mówi się, że w XII wieku statek przepływający przez wzburzone wody Morza Tyrreńskiego przewoził na swoim pokładzie malowidło Madonny w stylu bizantyjskim. Na wysokości małego miasteczka wody się uspokoiły, żaglowiec nie miał możliwości powrotu na morze i kontynuowania żeglugi. Właśnie w tym momencie rozległ się głos, który zdawał się pochodzić z obrazu Matki Boskiej; głos powiedział: Posa posa, czyli Zatrzymaj się tu, w tym miejscu.
Góra Montepertuso górująca nad Positano jest charakterystyczna ze względu na znajdujący się w niej duży otwór. Skąd się on tam wziął zapytacie. Otóż. Pewnego dnia przyszedł do Matki Boskiej diabeł stawiając jej wyzwanie, zakład – kto pierwszy dotrze na przeciwległą stronę góry będzie jedynym władcą tych przepięknych terenów. Gdy wyścig się zaczął Maria Dziewica położyła palec na skale, a znajdująca się w niej szczelina uległa rozwarciu, pozwalając niewiaście przejść na drugą stronę. Zmuszając tym samym diabła do ucieczki. Na skale mieszkańcy wciąż rozpoznają wyraźne znaki jego ucieczki.
W mitach pojawiają się często [świetnie widoczne z Positano] trzy wysepki Gallo Lungo, La Rotonda i La Castelluccia znane jako Li Galli albo Le Sirenuse. Wyspy te dawniej wg legendy zamieszkiwane były przez syreny kuszące swoim śpiewem marynarzy, którzy obok nich przepływali. Dla wielu skończyło to tragicznie. Zwiedzeni anielskimi śpiewami rozbijali się o skały. Obok przepływał również Ulisses bohater Odysei. Kazał się on jednak przywiązać do masztu statku, tym samym uniknął śmierci nie dając się uwieść boskim dźwiękom.
W Positano mamy wrażenie, że lato nigdy się nie kończy. Klimat jest łagodny przez większą część roku. Dzięki orzeźwiającej bryzie morskiej możemy je zwiedzać znosząc nawet największe lipcowe i sierpniowe upały.
Co najlepiej robić w Positano poza plażowaniem i kąpielami słonecznymi?
– spacery – miejsc do spacerowania nie brakuje, wspinania, wchodzenia i schodzenia również. Jednym z przyjemniejszych i mniej zatłoczonych miejsc na spacer jest Szlak Zakochanych prowadzi on od Spiaggia Grande – dużej plaży aż do plaży Spiaggia di Fornillo. Nie tylko dla zakochanych 😉
– trekking – dla lubiących spacery trochę dłuższe i odrobinę bardziej ekstremalne. Najsłynniejszy ze szlaków Wybrzeża Amalfitańskiego to Szlak Bogów ciągnie się przez około siedem kilometrów i obfituje w naprawdę boskie widoki. Nazwa wzięła się jednak od greckich bogów, którzy mieli się tędy przechadzać.
– zakupy – w latach 60-tych XX wieku narodziła się Moda Positano charakteryzująca modą plażową w stylu hippi: kolorowe materiały, torby, lniane i bawełniane parea, bikini, sandały robione na miarę [najwygodniejsze jakie miałam na nogach]. Lekkość, świeżość, elegancka i słońce. Materiały są tu naprawdę świetnej jakości. Gdy tylko zbliża się lato wyciągam z szafy obrus w cytryny, który otrzymałam od mamy podczas naszej wizyty w Positano i wspominam naszą wspólną podróż.
-jeśli możemy sobie pozwolić na nocleg w Positano to nie zastanawiajmy się dwa razy, wybierzmy taki, z którego tarasu czy balkonu podziwiać będziemy widoki. Obserwując jak pięknie zmieniają się kolory w ciągu dnia. Rano przy filiżance pysznego cappuccino, wieczorem przy kieliszku wina.
Trudno sobie wyobrazić, że jeszcze we wspomnianych latach 60-tych XIX wieku Positano było podupadającą wioską rybacką. I chociaż na stałe mieszka tu zaledwie ok. 4000 osób, dzisiaj to jedno z najbardziej ekskluzywnych i eleganckich miejsc na świecie.
Positano to synonimdolce vita’.
To miejsce, które trzeba zobaczyć chociaż raz w życiu.






















