Paolo Sorrentino
Jeden z najbardziej charakterystycznych współczesnych reżyserów włoskiego kina. Ma swój własny, niepowtarzalny styl – jego filmy są ironiczne i melancholijne. Jego twórczość zbliżona jest do twórczości wielkiego Federico Felliniego. Obaj mają zamiłowanie do dekadenckich obrazów, ekscentrycznych postaci i głębokiej refleksji nad upadkiem moralnym elit.
W 2013 Sorrentino otrzymał Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny, za „Wielkie Piękno”. Film opowiada historię starzejącego się rzymskiego pisarza, poszukującego sensu życia. Pełen przepychu i nostalgii za minionymi czasami film, który pozostaje w człowieku na dłużej… we mnie pozostał…
Urodzony w Neapolu
Urodzony w Neapolu Sorrentino przeżył w dzieciństwie ogromną tragedię. W wieku 16 lat stracił oboje rodziców w wyniku wycieku gazu. W jego filmie „To była ręka Boga” opowiada częściowo autobiograficzną historię swoich lat młodości, okresu dojrzewania w Neapolu. Jest wielkim fanem Diego Maradony, którego uznaje za jedną z najważniejszych postaci swojego życia. W „To była ręka Boga” wspomina o wpływie Maradony na Neapol i jego własne młodzieńcze marzenia.
Bogini Partenope
Akcja najnowszego filmu Sorrentino dzieje się w Kampanii, w Neapolu i na rajskiej wyspie Capri. W rodzinnych stronach reżysera. Nie wiem czy to z powodu emocjonalnej więzi reżysera z miastem, mojej miłości czy wrażliwości Paolo, ale oglądając film czułam go całym ciałem, każdą jego komórką… „Bogini Partenope”… Pozostanie ze mną na długo jak dwa poprzednie filmy o których pisałam wyżej
Nie jest to film dla wszystkich, nie jest to film łatwy. Momentami był ciężki, momentami niewygodny, bulwersujący, sprawiający dyskomfort. Jak życie. Ze wszystkim jego blaskami i cieniami. „Bogini Partenope” mnie zachwycił, tak jak zachwyca mnie życie. Mimo trudności, życie jest cudem. Ten film do oda do życia, miłości, wolności, do Neapolu… Ten film to głód życia, głód istnienia, to ciekawość świata, chęć poznania tego co świat ma nam do zaoferowania. Przekroczenie granic i zwyczajności, przekroczenie norm, granic są niezbędne do poznania pełni człowieczeństwa.
Zrozumieć Neapol
Film jest jak Neapol, który odstrasza i przyciąga, odraża i fascynuje. O mieście pisałam już na blogu, pojawia się również w mojej książce. Jest jednym z tych miast, które dziś nazywam domem, za którym tęsknię, które zaczynam coraz lepiej, coraz bardziej rozumieć.
Neapol był kiedyś jak większość miast w południowej Italii, greckim miastem, grecką osadą. Tytułowa Partenope to nawiązanie do syreny z mitologii greckiej, której imię nosi Neapol. Sorrentino łączy wątki mitologiczne z historią młodej kobiety, która dorasta w tym niezwykłym mieście. Przepiękna młoda kobieta, nieświadoma swojego piękna jest personifikacją Neapolu. To opowieść o młodej kobiecie, która szuka swojej drogi, tożsamości i sensu życia. Sorrentino zagłębia się w tematy przeznaczenia, pamięci i przypadkowości, które były istotne już w jego wcześniejszych filmach. Syrena Partenope to nie tylko postać mitologiczna, ale także metafora przemijania, kobiecości i iluzji.
Prawdziwe piękno
Bohaterka nie wykorzystuje swojego piękna, niczym Neapol swojego przepięknego położenia. To co na zewnątrz to jedynie dodatek do pięknego wnętrza. Aby dostrzec to co wewnątrz, aby zauważyć prawdziwe piękno potrzeba czasu i uważności. Partenope studiuje antropologię, kończy studia z wyróżnieniem. Z nauką i uczelnią wiąże swoje życie. Niczym Neapol ze swoją niesamowitą historią o której często zapominamy, o której w ogóle nic nie wiemy odwiedzając do niezwykłe miasto. Wiele osób jedynie odhacza kolejne punkty z podróżniczej listy. A jest tak wiele dziedzin z których zasłynął Neapol: rzemiosło, krawiectwo, sztuka, architektura, teatr, nauka… Tak wiele dziedzin dzięki którym Neapol jest tak bardzo wyjątkowy.
Neapolitańczycy są bardzo religijni, co pokazane zostało również w filmie. Neapol posiada zaraz po Rzymie największą liczbę kościołów w Europie [nazywany jest miastem 500 kościołów!!!]. Święta i festyny kościelne są najważniejszymi wydarzeniami w mieście i regionie. San Gennaro, patron Neapolu, i jego relikwia to dla Neapolitańczyków świętość. Sorrentino sugeruje, że Neapol rozczarowany fatalną miłością, którą jest darzony, otrzymuje ukojenie i satysfakcję tylko w relacji ze swoim patronem.
W filmie pokazana jest Greta Cool do złudzenia przypominająca chyba najsłynniejszą z najsłynniejszych Neapolitanek Sophię Loren. Jej przemowa do Neapolitańczyków to oratoryjna maestria pokazująca niezwykły talent Sorrentino. Wątków jest zresztą dużo, dużo więcej. Pojawiają się liczne symbole, odniesienia do klasycznej literatury, filozofii i sztuki, które zawsze są obecne w twórczości Sorrentino.
Muzyka
Sorrentino słynie z pięknych, niemal malarskich kadrów, które sprawiają, że każdy jego film to prawdziwa estetyczna podróż. W „Bogini Partenope” widoczna jest jego charakterystyczna gra światłem, barwami i kompozycją. I muzyka!! Muzyka!!! Paolo Sorrentino ma świetny gust muzyczny, co można usłyszeć w jego filmach. Sorrentino często używa nietypowych ścieżek dźwiękowych, łącząc operę, muzykę klasyczną i współczesny pop.
Polski akcent
Utwór „Exodus” Wojciecha Kilara pojawia się w kluczowej scenie, w której główna bohaterka, Partenope, staje na klifie wyspy Capri o zachodzie słońca, rozpościerając ramiona w geście wolności i jedności z otaczającą ją przyrodą.Muzyka podkreśla w tej scenie monumentalność chwili oraz duchowe przebudzenie bohaterki.
Skąd się wziął pomysł na film
Jeśli macie chwilkę zachęcam do obejrzenia całej wypowiedzi mistrza o filmie dla Moonliht Films https://www.youtube.com/watch?v=yO3GEzbPqJs&t=1s
„Pomysł na film wziął się z idei bardzo bliskiej mojemu sercu, dotyczącej upływającego czasu i tego jak życie się zmienia. Gdy życie się zmienia. Zmienia się nasz sposób odczuwania. Z wiekiem zmienia się też nasza wrażliwość. Nadchodzi czas, gdy patrzymy wstecz, myśląc o doświadczeniach z młodości i o tym co przepadło. Nadchodzi też czas, gdy patrzymy w przyszłość i przyszłość jest znacznie bliżej od teraźniejszości. Całe to przemijanie i obrastanie w lata jest czymś niesamowitym. Nasze życia są pełne niesamowitości. Życie jest długie. Jest coś bohaterskiego w tym, jak ludzie różnie znoszą różne , doświadczenia związane z miłością, cierpieniem, rozczarowaniem, rozczarowywaniem innych i rozczarowywaniem działania innych. By się jakoś do tego wszystkiego odnieść, zawsze czułem większa wieź z kobietami niż mężczyznami. Kobiety są bardziej wyczulone na kwestię przemijania. Konkretne momenty niejako definiują ich życie, na różnych jego etapach. Jeśli chodzi o kwestię upływu czasu chciałem stworzyć film wielki, również w wymiarze estetycznym i bohaterskim. Jestem zdania, że dziś bohaterstwo jest znów po stronie kobiet, bardziej niż po stronie mężczyzn. Teraz bohaterkami sa kobiety. Miałem więc pomysł na protagonistkę, symbol wolności.
Czy chciałeś pokazać, ze Partenope jest oceniana za urodę, ale ma też bogate wnętrze?
Nie skupiałem się szczególnie na jej urodzie. Uroda albo jest albo jej nie ma. Nie jest to składnik życia. To prawda, że uroda może mieć wpływ na życie człowieka. Jesteśmy jednak skazani na rozwijanie innych umiejętności na naszej drodze życia. Nie wiem nawet czy aktorka grająca Partenope jest piękna czy też nie. Zapewne jest ale nie dlatego ją wybrałem. Szczerze? Bardziej zafascynowało mnie jej spojrzenie. Dostrzegłem coś bolesnego w jej oczach. Dostrzegłem też ciekawość życia. Te cechy, które są ze sobą w sprzeczności przydzieliłem bohaterce, gdy już wybrałem Celeste. Ma w oczach ból…. „
Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony https://www.monolith.pl/filmy/2024/bogini-partenope/











