Podsumowania i plany noworoczne?
Muszę się Wam do czegoś przyznać. Nigdy nie robiłam planów noworocznych. Dobrze wiem, że zanim podejmę jakąkolwiek decyzje muszę wcześniej poczuć ją w sobie. Każdą decyzję podejmuję z poziomu serca. Każda decyzja musi najpierw zrodzić się w moim sercu. Wszystkie racjonalizowania, kalkulacje, naciski na nic się zdają w moim przypadku.
Nauczyłam się podążać za głosem swojego serca. Czując coś całą sobą staram się zrobić wszystko co w mojej mocy by zrealizować plany i spełniać marzenia. O siebie, o miłość, o prawdę, o marzenia, o relacje. O to wszystko jestem w stanie walczyć. Życie i ludzie mogą mi rzucać kłody pod nogi. Co wtedy robię? Czasem płaczę, czasem krzyczę, a czasem zamknę się w sobie. Może wydawać się wtedy, że się załamałam czy zrezygnowałam. Nic bardziej mylnego. Kiedy wyrzucę z siebie całą żółć, ocieram łzy, wstaję i idę dalej.
Naprawdę trudno mi dziś przypomnieć sobie ile łez wylałam w tym roku i ile drzwi mi zatrzaśnięto przed nosem. Dzisiaj chcę pamiętać jedynie to co dobre. O tym jaką przebyłam drogę, by samodzielnie wydać książkę przeczytacie tutaj: https://www.menteitaliana.pl/bez-kategorii/opowiesc-o-zyciu-o-dorastaniu-o-italii/ O ludziach, którzy są moimi aniołami, którzy są i którzy byli, kiedy przechodziłam przez mrok przeczytacie tutaj https://www.menteitaliana.pl/stile-italiano/swiateczne-prezenty/
Za robieniem podsumowań na koniec roku również nigdy nie przepadałam. Swoje cele realizuje kiedy przychodzi na to właściwy czas. Z nikim się nie ścigam i nikomu nic nie muszę udowadniać. Nie narzucam sobie niepotrzebnej presji. Lubię natomiast rocznice, za rok z pewnością będę świętować 19-go grudnia.
Patroni książki
„Skazana na Italię. Życie piękniejsze od marzeń”. Moja pierwsza książka jest dla mnie symbolem; spokoju, spełnienia i szczęścia. Patronem honorowym książki, z czego jestem ogromnie dumna został Konsulat Honorowy Włoch w Szczecinie. Ponadto Gazzetta Italia – najważniejszy i najbardziej prestiżowy magazyn włosko-polski w naszym kraju oraz Willa Lentza. Partnerami książki, którym dziękuję za wiarę w projekt Mente Italiana są: Partneria.online – Kasia i Łukasz, cudowni ludzie, świetni specjaliści oraz Faraone Poland – światowy lider w produkcji profesjonalnego sprzętu do pracy na wysokości. I największa włoska firma w Zachodniopomorskim.
Wisienką na torcie był ostatni patronat jaki otrzymałam. Istituto Italiano Cultura di Varsavia Włoski Instytut Kultury w Warszawie objął patronatem wydarzenie – premierę mojej książki!!! Radość i duma ogromna!! Włoski świat w Polsce, świat kultury, sztuki uwierzył we mnie i mnie wspierał.
Willa Lentza
Jestem Szczecinianką i bardzo mi zależało, aby premiera książki miała miejsce w moim rodzinnym mieście. Tu gdzie wszystko się zaczęło. Położoną przy ulicy Wojska Polskiego 84 willę odwiedzałam wielokrotnie i wielokrotnie się nią zachwycałam. Podziwiałam. Willa Lentza to wyjątkowa instytucja na kulturalnej mapie Szczecina i wymarzone miejsce na premierę książki o Italii.
Przed wydarzeniem byłam w Willi kilkukrotnie omawiając szczegóły wydarzenia, przywożąc książki i słodkości. Pani Dyrektor i wszyscy pracownicy byli dla mnie niezwykle serdeczni, życzliwi i pomocni. Pomogli nakryć do stołu, donosić panettone, które wcześniej sama kroiłam dla gości. Rozłożyli książki i koperty z podziękowaniami dla gości, które przygotowałam. To duży komfort być wśród takich ludzi i z takimi ludźmi współpracować. Dziękuję z całego serca wszystkim i każdemu z osobna. Grazie!
Przepiękne wnętrza Willi Lentza, bożonarodzeniowe dekoracje, ogromna choinka. To wszystko już od wejścia wprawiało gości w świąteczny, magiczny nastrój. Piękniejszego czasu nie mogłam sobie wymarzyć.
19.12.2024 – dzień premiery
I chociaż był to przedświąteczny, grudniowy czwartek, czas przygotowań i wyjazdów świątecznych, wigilii firmowych… I chociaż w mieście panował jakiś wirus, a po południu padał deszcz to na premierę książki przybyły tłumy. Wielu wyjątkowych gości przybyło z bardzo daleka. Wrocław, Warszawa, Gdańsk, Berlin. Dziękuję Wam. Jestem wzruszona i wdzięczna!
Na kilka dni przed obudziłam się zestresowana i nerwowa. Wiedziałam, że książka dotrze na czas – zadbała o to Pani Agnieszka Patrycy z mojej drukarni. Wiedziałam też, że w Willi Lentza wszystko będzie przygotowane i dopięte na ostatni guzik. Czego się więc obawiałam? Może tego, że poza rodziną nikt nie przyjdzie? Bardziej obawiałam się jednak chyba tego, że ja gaduła, mogąca mówić o Italii godzinami nie będę mogła w stanie wydusić z siebie słowa.
Tak się jednak nie stało. 19-go od rana czułam ogromny spokój. Wzięłam prysznic, zjadłam bez pośpiechu śniadanie i sprawdziłam listę zadań. Ogromną radość i ekscytacje czuły za mnie moje dziewczyny. Agatka, która mnie malowała dziwiła się jak mogę być taka opanowana. U fryzjera i w garderobie również czułam się bardzo spokojna. Miałam poczucie, że dałam z siebie 100% i wszystko zrobiłam z sercem. Najlepiej jak potrafiłam.
Godzina zero
Kiedy ok. 17.30 zaczęli zbierać się goście byłam gotowa i cieszyłam się chwilą. Cieszyłam się na widok wchodzących na salę gości. O godzinie 18, Dyrektor Willi, Pani Jagoda Kimber rozpoczęła uroczyście spotkanie. Opowiedziała o miejscu w którym się znajdujemy i o wydarzeniach kulturalnych, które się w nim odbywają. Moje serce zabiło mocniej, kiedy usłyszałam wypowiedziane na głos swoje nazwisko. Czułam jak mocno wali mi serce wiedząc, że spełnia się moje marzenie. Czekałam na ten dzień…długo, bardzo długo.
Pani Dyrektor wręczyła mi bukiet przepięknych kwiatów i przekazała mikrofon. Stałam na scenie, witałam się z licznie przybyłymi gośćmi i dziękowałam. Czułam ogromną radość i wdzięczność. To był naprawdę jeden z najpiękniejszych i najbardziej wyjątkowych momentów w moim życiu, który pozostanie w moim sercu na długo.
Do rozmowy zaprosiłam Ninę Kaczmarek, prezes kobietowo.pl. Rozmawiałyśmy o kulisach powstania książki, o książce, o życiu, o Italii, o marzeniach. Po części oficjalnej przyszedł czas na rozmowy, zdjęcia i podpisywanie książek. Starałam się z każdym przywitać i zamienić chociaż ze dwa słowa. Moja książka jest o ludziach, dla ludzi i dla takich właśnie spotkań.
Z moją małą bratanicą na kolanach podpisywałam książki. W tym czasie przybyli mogli skosztować włoskiej bożonarodzeniowej babki i polskich pierniczków. Można było również obejrzeć willę, pozachwycać się i zrobić zdjęcia. Od czasu do czasu zatrzymywałam się, łapałam chwilę spoglądając dookoła i myśląc. „La vita’ e’ bella” [Życie jest piękne].
Życzenia na 2025 rok
Italia dla mnie to przede wszystkim stan umysłu, to umiejętność poznawania świata i siebie, dostrzegania i doświadczania, czerpania radości z pozornie drobnych i mało ważnych rzeczy. Wszystko w co wierzę i czym żyję chciałam by można było poczuć w czasie spotkania autorskiego.
Kiedyś przeczytałam, że marzenie to rzeczywistość w oczekiwaniu na odwagę. To prawda. Dodałabym jeszcze, że marzenie to gotowość na ciężką pracę, na pokonywanie trudności i na wyjście ze strefy komfortu. Nie tylko na nowy 2025 roku, ale i na całe życie życzę Wam zdrowia, dobrych ludzi wokół, konsekwencji w dążeniu do marzeń i wiary w to, że nie ma przeszkód nie do pokonania.
Z miłością,
Monika
fot. Piotr Wardziukiewicz
Moją książkę możecie nabyć:
Między Wierszami Kawiarnia-Księgarnia – Stanisława Moniuszki 6/1, 71-430 Szczecin, Polska
Gabinet Metamorfoz Agnieszka Szlachta ul. Czarnogórska 9, 70-842 Szczecin
On-line: od 6 stycznia 2025














