Zielony ryż. Risotto jest daniem wymagającym. Nie dlatego, że jest jakieś specjalnie trudne, ale dlatego, że potrzebuje czasu, cierpliwości i uwagi (dużo uwagi), aby było aksamitne i aromatyczne. Już samo przygotowanie bulionu czy wywaru warzywnego wymaga nieco zachodu. Tu uczciwie się przyznam idę na skróty. Moja mama mrozi mi w pojemnikach rosół, w zamrażarce mam ich zawsze kilka i wykorzystuje właśnie do risotto czy zup-kremów.
Składniki
- oliwa z oliwek
- jedna szalotka
- jedna średnia cukinia
- groszek świeży lub mrożony ok.300 gr
- bulion- ok.1,5-2 l
- sól, pieprz
- bazylia
- masło
- parmezan
- ryż do risotto arborio [ok.200-300gr]
Przygotowanie
Potrzebujemy dwie patelnie, jedna głębsza (ew. garnek), jedna płytsza. Rozgrzewamy oliwę z oliwek na obydwu z nich. Na płytszej podsmażamy pokrojoną drobno szarotkę, pokrojoną w kostkę cukinie i groszek. Na samym końcu groszek aby pozostał lekko chrupiący. Solimy i pieprzymy. Na głębszej patelni hartujemy ryż, tzn. przesmażamy do przez 5-10 min uważając jednak aby się nie przypalił. Następnie zmniejszając ogień dolewamy po nabierce [po łódzku wazówce ;)] naszego bulionu/wywaru, delikatnie mieszając. Jak ryż wchłonie cały płyn dolewamy kolejną jego porcję i tak przez około godzinę. Ważne by proces przebiegał powoli. Jeśli zwiększymy ogień przyspieszymy wszystko, ale jak mawia moja babcia Franca, risotto nie będzie takie kremowe. Konsystencja jaką powinniśmy uzyskać…. Hmm…właśnie właśnie to jest najistotniejsze w przypadku risotto. W środku ryż powinien pozostać lekko twardawy, na zewnątrz kleisty. Próbujmy. Do ryżu dodajemy masełko i parmezan, co sprawi, że otrzymamy delikatną, aksamitną masę, którą następnie mieszamy z przygotowanymi w miedzy czasie warzywami. Przed podaniem posypujemy świeżą bazylią i parmezanem



