Zakochałam się!! Ostuni miało być jednym z punktów podróży po Valle d’Itria. Los sprawił, że zamiast nocować w trullo w okolicach Martina Franca, znalazłam się zupełnie gdzie indziej. Pomiędzy Ostuni, a morzem Adriatyckim wśród wielowiekowych drzew oliwnych, w niewielkim b&b prowadzonym przez Francesco i jego dziewczynę. Niezwykle gościnna i sympatyczna para. Nic nie dzieje się bez przyczyny, tak po prostu musiało być. Odkrywałam miasteczko i jego okolice przez kilka dni, i wciąż chcę więcej!
Białe miasto, nazywane tak ze względu na specyficzny kolor domów [malowanych corocznie wapieniem, a sama czynność została zapoczątkowana przez mieszkańców już w średniowieczu]. Zostało wzniesione na trzech wzgórzach ponad 200 metrów nad poziomem morza. Przez wielu nazywane również [moim zdaniem słusznie] perełką Puglii. Zbliżając się do Ostuni, jadąc północnego-zachodu, od strony Fasano już wiedziałam, już czułam, że będzie wspaniale. Nie sposób się nie zakochać. To jedno z tych miejsc w których po prostu czuję się dobrze.
Jak wiele miasteczek, miast w tej części Italli jest pochodzenia greckiego i jego nazwa pochodzi jakżeby inaczej z greki i oznacza „nowe miasto”. Miejsc o znaczeniu historycznym i kulturalnym znajdziemy tu naprawdę sporo. I chociaż uwielbiam leniwie snuć się wąskimi uliczkami, degustować słynną oliwę z oliwek pochodzącą z okolicznych gospodarstw, popijać spritz’a to jednak są miejsca których nie można nie zobaczyć. Wśród nich katedra, położona w najwyższej części miasta, na Piazza del Balio. Wybudowana została na polecenie Ferdynanda Aragońskiego i Alfonsa II, obu władców Królestwa Neapolu w XV w, w stylu gotyckim. Co niewątpliwie przykuwa uwagę to imponująca rozeta na fasadzie, druga największa w Europie. Na Piazza della Liberta’ znajduje się 21 metrowy obelisk świętego Oronzo. Monumentalny pomnik patrona miasta powstał w 1771 roku w stylu barokowym. [W dniach 24-27 sierpnia warto wybrać się to Ostuni by wspólnie z mieszkańcami świętować dni jego patrona. Jednym z najważniejszych wydarzeń jest parada konna ku czci Św. Oronzo w podziękowaniu za uratowanie miasta przed zarazą w XVII w. Srebrny posąg świętego prowadzony jest w procesji przez orszak rycerzy. ] Na tym samym placu znajduje się ratusz miejski, budynek o fasadzie w stylu neoklasycznym, który pierwotnie (przed 1864 r) był klasztorem Franciszkanów.
Z ciekawostek. Bona Sforza d’Aragona, księżna Bari, nasza królowa, żona Zygmunta I Starego poszerzyła mury obronne miasta i przebudowała dwie wieże Torre Pozzella i Villanova w celu obrony przed Turkami. Wcześniej te same mury, wznoszone były przez Bizantczyków, Normanów i Aragończyków. W poście o Grottaglie znajdziecie informacje o ceramice w Puglii, o pum o i jego znaczeniu. [Ciemnozielony pumo dzisiaj zdobi moją sypialnie i przypomina o wspaniałych wakacjach]. I gdy już myślałam, że pokusy podczas wyjazdu się skończyły trafiłam do Ostuni. Jako kobieta mam słabość do szpilek i butów w ogóle, ale do ceramiki chyba bardziej…ech… wchodziłam do każdej manufaktury, każdego sklepiku. [W jednym z nich dostałam nawet propozycję pracy, kto wie, kto wie może kiedyś się skuszę]. Z białego miasta przywiozłam figurkę opuncji, która wisi w kuchni i też spełnia bardzo ważną rolę. Mianowicie w wierzeń mieszkańców regionu jak mi tłumaczono ma nas uchronić przed złą teściową,a jeśli już jedną posiadamy przed złośliwościami z jej strony😉
Mieszkając przez kilka dni, zaledwie 6 km od Ostuni przyjeżdżałam tam kilkukrotnie. Wspinając się uliczkami, spoglądając na wąziutkie schodki prowadzące do mieszkań, na staruszków z zakupami, współczułam mieszkańcom, szczególnie tym w najwyższej i najstarszej części miasta. Jest tam bez wątpienia zachwycająco i chociaż mamy XXI w. to trudy związane z logistyką codziennego życia są ogromne.
Prowincja Ostuni słynie również z licznych, bajkowych i często kameralnych plaż, piaszczystych zatoczek otoczonych skałami. Pisałam już, że to raj na ziemi? Siiiii….. łącznie mamy 17 km raju. Francesco, właściciel naszego b&b w gaju oliwnym zasypał mnie informacjami, gdzie on sam plażuje i gdzie jada. Francesco oprócz tego, że bardzo dba o swoich gości to po prostu ciepły i otwarty człowiek, typ osoby którą spotykasz i masz wrażenie, że znasz od lat. Jego wiedza o winie, oliwie, jedzeniu i sztuce czyli o tym co ja również kocham jest ogromna. Lokalny patriota, zakochany i dumny z miasta z którego pochodzi, z Ostuni. Spisane prosto z smsów od Francesco tajne nazwy, miejsca przeze mnie sprawdzone! Dzika natura, bielusieńki piasek i krystaliczna woda, czego chcieć więcej? A więc: Torre Pozzella, Costa Merlata [ plaża paragrafo 25], strefa Pilone, Torre Guaceto. Ostuni to miasteczko turystyczne, dużo w nim obcokrajowców. Jeśli zgłodniejemy po wyczerpującym plażowaniu warto wybrać się tam gdzie jadają miejscowi, posmakować lokalnych specjałów. Udajmy się więc do jednego z tych miejsc: Casa San Giacomo, il Fienile, Tre Torri, La Risacca2.





