Co pierwsze Wam przychodzi na myśl słysząc słowo Toskania? Nawet jeśli jeszcze nie byliście we Włoszech z pewnością macie jakieś skojarzenia. Moje pierwsze? Harmonijne wzgórza, na jednym z nich mały, kamienny domek i prowadząca do niego porośnięta wysokimi, strzelistymi cyprysami kręta droga. Toskania to jeden z najbardziej rozpoznawalnych regionów na świecie. Czy słusznie? Czy rzeczywiście jest tam tak wyjątkowo jak mówią, piszą, jak możemy zobaczyć w filmach? Co sprawia, że ludzie bezgranicznie się zakochują i przeprowadzają do Toskanii na stałe? Gdzie się znajduje ta magiczna kraina?

Toskania to region znajdujący się w środkowych Włoszech, mająca dostęp do Morza Liguryjskiego i Tyrreńskiego. Wzdłuż wybrzeża znajdują się liczne wyspy, z Elbą na czele. Jest to teren w przewadze pagórkowaty (67%) i górzysty (25%), tylko niewielka jego część na zachodzie jest płaska. Najwyższą górą jest Monte Pisanino w Alpach Apuańskich – 1 946 metrów n.p.m. Najdłuższą i najważniejszą rzeką przepływającą przez Florencję i Pizę jest Arno. Stolicą regionu jest Florencja [niewielu z was pewnie wie, że Florencja na krótko po zjednoczeniu Italii w latach 1865-71 była stolicą Włoch] Do najważniejszych aktywności gospodarczych zalicza się uprawa winorośli, oliwek, zbóż i owoców, a także hodowla krów i owiec na mięso. Przemysł opiera się na złożach mineralnych, w tym przemysł chemiczny, petrochemiczny, mechaniczny, tekstylny i szklany. No i rękodzieło, które jest tutaj na najwyższym poziomie. Tyle z podstawowych informacji geograficznych.

A więc co sprawia, że Toskania jest taka wyjątkowa? Pod koniec 2019 na światowej liście dziedzictwa UNESCO wpisanych było 55 włoskich miejsc. Natomiast w samej Toskanii aż 7 tzn. że jest ich więcej niż w całej Australii czy Ameryce Południowej. Nie przychodzi mi na myśl inne miejsce na świecie, gdzie zagęszczenie zabytków, zachwycających miejsc jest tak duże jak właśnie w Toskanii. Oto wspaniała „siódemka” :

  1. Florencja, stare miasto – będące punktem odniesienia toskańskiej tożsamości kulturalnej.. Kolebka renesansu. Pierwsze miejsce we Włoszech wpisane na listę UNESCO. Więcej o Florencji przeczytacie na https://www.menteitaliana.pl/post/f-jak-firenze-parte-uno
  2. Pisa, Piazza del Duomo – klejnot schowany za średniowiecznymi murami.

https://www.menteitaliana.pl/post/pisa-historia-pewnego-pier%C5%9Bcionka

  1. San Gimignano- stare miasto nazywane średniowiecznym Manhattanem.

4· Siena, stare miasto. Przykład włoskiej architektury gotyckiej i średniowiecznej.

W sercu Toskanii – Siena

5· Pienza, stare miasto, szyte na miarę, idealne dla człowieka . Tutaj powstały pierwsze włoskie projekty architektury renesansowej.

6· Val d’Orcia, krajobraz naturalny w idealnej harmonii z człowiekiem. Charakterystyczny pagórkowaty krajobraz o łagodnych formach i lekko zaakcentowanych dolinnych rycinach, obejmujące swym zasięgiem również miejsca i zabytki o znaczeniu historycznym i artystycznym, takie jak Rocca di Tintinnano w Castiglione d’Orcia,

  1. Wille i ogrody rodziny Medyceuszy. Miejsca spokoju, rozrywki i przyjemności.

To kompleksy architektoniczne, wiejskie w okolicach Florencji, które weszły w posiadanie Medyceuszy pomiędzy XV – XVII wiekiem. Łącznie jest ich 14: Villa di Careggi, Villa di Castello, Villa di Poggio Imperiale i Villa La Petraia we Florencji, Giardino di Boboli we Florencji i Giardino di Pratolino w Vaglia, Villa medicea di Fiesole, Villa di Cafaggiolo w Barberino di Mugello, Villa di Poggio w Caiano, la Villa del Trebbio w Scarperia e San Piero, Villa di Cerreto Guidi, Palazzo di Seravezza, Villa La Magia w Quarrata i Villa di Artimino w Carmignano.

Lecąc w 2006 roku po raz pierwszy do Toskanii, wysiadając na lotnisku w Pizie nie wiedziałam jeszcze, że to w tym włoskim regionie przyjdzie mi mieszkać najdłużej. Właściwie uświadomiłam sobie to dopiero w trakcie pisania. Książka Frances Mayes „Pod słońcem Toskanii” była pierwszą którą w całości przeczytałam po włosku, a ja pod słońcem Toskanii przeżyłam wiele wyjątkowych i niezapomnianych chwil. Tegoroczną wiosną miałam wrócić w miejsca tak bliskie mojemu sercu. Punktem głównym miał być koncert wspaniałej, włoskiej, toskańskiej [urodzonej w Sienie] piosenkarki Gianna Nannini na florenckim stadionie. Kilka nocy w stolicy regionu. Odwiedziny bliskich w Pizie, znajomych w Sienie, degustacje wina w Chianti. Agroturystyka w Val d’Orcia… Dzisiaj siedząc na moim szczecińskim balkonie, w ciepłe słoneczne popołudnie postanowiłam powspominać, podzielić informacjami o Toskanii, których nie znajdziecie  w klasycznych przewodnikach. Pronti?

W Toskanii [jeśli czytacie mojego bloga to już wiecie] narodził się język włoski. Język włoski pochodzi z łaciny, zaś włoski współczesny z dialektu toskańskiego [który ukształtował się w okresie renesansu]. Zdecydowałam się na studia w Sienie, w Toskanii by nauczyć się najczystszego włoskiego [chyba się udało ;)].

Włochy kojarzone są z piłką nożną na najwyższym światowym poziomie, natomiast Toskania jest regionem z największą liczbą drużyn piłkarskich!!! [Fiorentina, Siena, Livorno – to chyba najbardziej znane i utytułowane]. Organizowane są tutaj imprezy sportowe na które warto się wybrać i zobaczyć sportowców w akcji.

Toskania to pierwszy region na świecie w którym wymyślono, w którym powstały … chodniki. Tak, tak… chodniki. W 1339 roku, Florencja była pierwszym miastem które wychodnikowało ulice. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że wyznaczyła trendy. Nastała moda na chodniki. Dzięki finansowaniu banków florenckich moda rozprzestrzeniła się na całą Europę.

Z Toskanii pochodził Carlo Colodi twórca chyba wszystkim nam znanego Pinokio, który został zekranizowany przez Disney’a w 1940 roku. Sama zaś książka została napisana w 1826 roku.

W Toskanii można jeździć na nartach. Chociaż wszystkim nam Toskania kojarzy się z gorącym klimatem, bogatą roślinnością, wiecznym latem i słońcem. W zimie jednak zbocza góry Monte Amiata [będący wygasłym wulkanem] i Abetone stają się rajem dla narciarzy i wszystkich amatorów sportów zimowych.

W Toskanii znalezienie „wolnej” tzn. publicznej, bezpłatnej plaży graniczy z cudem. Większość z nich to płatne plaże w pełni wyposażone w leżaki, parasole równiuteńko poustawiane, z zamykanymi przebieralniami [przypisanymi do danego parasola] i prysznicami, prywatnym ratownikiem. I chociaż plaże toskańskie są wyjątkowo czyste, spokojne i bezpieczne zdecydowanie wolę dzikie , polskie plaże.

W Montesiepi znajduje się miejsce szczególne. Zapewne słyszeliście legendę o królu Arturze i o mieczu w skale. Ta skała istnieje naprawdę i znajduje się w  opactwie Abbazia di San Galgano, a właściwie w jego pozostałościach. Jest to przepiękny kościół bez dachu. Zachowały się jedynie ściany. Święty Galgano w symbolicznym geście, umieszczając swój miecz w skale porzucił życie rycerza, podążając dalej drogą religijną.

Tradycyjny toskański chleb jest słony. W przeszłości toczyły się wojny o wpływy pomiędzy toskańskimi miastami, pomiędzy Pizą i Florencją, Pizą i Sieną. Piza ze względu na swoje nadmorskie położenie zaczęła kontrolować handel solą, podnosząc znaczenie jej cenę.  Chcąc pozostawać niezależnymi od niej pozostałe miasta rozpoczęły wypieki bez soli. Studiując w Sienie bardzo długo nie mogłam się przyzwyczaić o jego smaku.

w Lajatico urodził się i mieszka do dziś Andrea Bocelli, który na toskańskich polach organizuje co roku koncerty: Teatro del Silenzio. Po środku niczego ustawiona jest scena, odbijający się głos tenora od otaczających ja pagórków o zachodzie słońca to jedno z najbardziej niesamowitych i poruszających przeżyć w moim życiu jakie miałam szczęście doświadczyć.

Tradycje artystyczne i wiedza o rzemiośle, wysoka jakość. Szacunek do tradycji, do klasyki i otwarcie na innowacje. To wszystko przyczyniło się do powstania firm, domów mody „made in Italy”, rozpoznawalnych dzisiaj na całym świecie. Z Florencji pochodzą: Gucci, Salvatore Ferragamo, Roberto Cavalli.

Wieloma przeżyciami dzielę się z wami tutaj na blogu. Jednym, które najmilej wspominam była wizyta w trattoria w toskańskim lesie. Bardzo, bardzo dawno temu. Byłam tam razem z rodzicami . Pamiętam piękny obrus w kolorową drobną kratkę [który z mamą próbowałyśmy odkupić, niestety nie udało się], pyszne jedzenie, mój jeszcze wtedy słaby włoski. Było to miejsce odwiedzane tylko przez miejscowych, ewentualnie Niemców czy Amerykanów. Byliśmy tam pierwszymi Polakami. Jak kelnerka o tym usłyszała pobiegła do kuchni, przyszedł do nas sam szef kuchni i właściciele. Przywitali się z nami serdecznie, wyściskali… było to niespodziewane i naprawdę miłe. Miejsce poleciła nam właścicielka domu, która jedno dwa pokoje przeznaczyła dla gości. B%b prowadziła razem z córką. W porze śniadania puszczała operę dając znać, że nakryła do stołu. Stół uginał się od własnoręcznie przygotowanych pyszności. Traktowani byliśmy po królewsku. Do większości najpiękniejszych zakątków takich jak właśnie ta ukryta trattoria czy rodzinny b&b dotrzeć możemy jedynie samochodem i jeśli macie taką możliwość pojedźcie swoim lub wynajmijcie na lotnisku. Owszem, po Toskanii jeżdżą pociągi i autobusy. Często jednak się spóźniają. Podróż do celu niejednokrotnie wymaga przesiadek. Autobusy jeżdżą z niektórych obszarach zdecydowanie za rzadko, i o ile w krainie Chianti możemy czas oczekiwania umilić sobie lampką wina, nie zawsze jest to jednak komfortowe.

O mnie

Włochy nigdy nie były jedynie kierunkiem podróży, lecz rzeczywistością i mentalnością, które naturalnie wpisały się w moje życie prywatne i zawodowe. Od lat wspieram polskie i włoskie firmy w obszarze komunikacji językowej, organizacyjnej i międzykulturowej, działając na rzecz rozwoju biznesu oraz trwałej współpracy pomiędzy Polską a Włochami. Jestem założycielką projektu społeczno-edukacyjnego Mente Italiana, promującego szeroko pojętą kulturę włoską w Polsce oraz budującego przestrzeń dialogu między językiem, mentalnością i biznesem

Monika

Kategorie

Social media