Przeczytałam o niej w książce australijskiej dziennikarki „Na północ od Capri” bardzo, bardzo dawno temu. Przepływałam obok niej w drodze z Neapolu na Ischię podczas swojej pierwszej wizyty w Kampanii równie dawno. Zachwyciła mnie na odległość i pozostała w głowie i w sercu aż do czasu kolejnej wizyty w Neapolu. Kiedy w końcu po latach na nią dotarłam, zachwyciłam się. Czym? Zapraszam do lektury.

Już starożytni pisarze rozmawiali i zastanawiali się nad wyborem siedmiu cudów znanego im wówczas świata, miejsc, zabytków zachwycających, zdumiewających. Miejsc, które turysta powinien odwiedzić przynajmniej raz w życiu, które staną się pragnieniem, marzeniem, planem do zrealizowania. Mając dzisiaj wszystko w telefonach, na wyciągnięcie ręki można by się zastanawiać czy warto jeszcze podróżować? Oj, warto!! Nie ma innej odpowiedzi na to pytanie.

Myśląc o wyjątkowych włoskich miejscach myślę między innymi o porcie Marina Corricella. Siedemnastowieczny port szczyci się wyjątkową architekturą: domy w pastelowych kolorach nadają życie niepowtarzalnemu zespołowi budynków, jeden obok drugiego i jeden na drugim, w sugestywnym splocie łuków, przypór, kopuł, stopni, loggii, schodów, okna, z charakterystycznymi balkonami. Ich położenie nad zatoką w kształcie podkowy przypomina unoszący się na wodzie amfiteatr. Sama zaś nazwa „corricella” jest zapowiedzią cudowności miejsca. Pochodzące z języka greckiego słowo oznacza „piękna dzielnica”. Jak mówi legenda domy miały tak różne kolory, aby wracający z połowów rybacy wiedzieli, gdzie jest ich własny i mogli go wypatrywać.

Do Marina Corricella można dotrzeć drogą morską lub  schodami, które prowadzą czterem różnymi trasami. Dwie główne to Gradinata Scura, do której prowadzi ulica via M. Scotti, oraz Gradinata del Pennino, do której prowadzi ulica via San Rocco. Z małego portu można dotrzeć do Mariny również schodami znajdującymi się pod punktem widokowym Callìa, z którego można podziwiać niesamowitą panoramę cypla Terra Murata i Capri, oraz ostatnimi znajdującymi w pobliżu Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej.

Malutka, bo posiadająca powierzchnie zaledwie 4 km2 Procida pojawiła się na kartach „Dekarmerona autorstwa” Giovanniego Boccaccia czy „Wyspy Artura” Elsy Morante. Nad wspomnianą wcześniej Marina Corricella Massimo Troisi ubiegał się przy pomocy o względy pięknej Beatrice w słynnym „Listonoszu” Michaela Radforda. Tutaj również nakręcono piękne kadry „Utalentowanego Pana Ripley’a Anthonyego Minghelli, gdzie Matt Damon i Gwyneth Paltrow sączyli martini, mrużąc oczy w oślepiającym śródziemnomorskim słońcu.

Nad wyspą góruje Terra Murata- murowana ziemia. Wyrastająca ze skały potężna twierdza. Dawny pałac szlachecki wykorzystywany był przez 158 lat, aż do lat 80-tych ubiegłego stulecia jako więzienie. Początkowo dla przeciwników politycznych burbońskich królów Neapolu, a następnie jako ciężkie więzienie dla najgroźniejszych przestępców; morderców czy szefów camorry.

Wyspa to nie tylko miejsce będące [coraz chętniej] celem turystycznych podróży, to przede wszystkim wielowiekowa historia, tradycja i kultura jej mieszkańców. Tradycja pokoleń rybaków. Historia życia pełnego poświęceń, trudów i cierpienia, życia z dala od najbliższych. To jedno z najbardziej autentycznych miejsc w jakich byłam, miejsce wartości i zasad. Procida to kolory, ale też i zapachy, to wyjątkowa atmosfera, to dźwięki. Procida to miejsce, które odkrywamy, które poznajemy wszystkimi zmysłami. I to właśnie urzeka mnie w wyspie najbardziej.

Jeśli marzymy o niezakłóconych spokojnych wakacjach to Procida jest miejscem idealnym. Natura, brak samochodów, krystaliczna woda, pyszne jedzenie. Czego chcieć więcej?

 

Galeria

Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida
Więc chodź pomaluj mój świat – Procida

O mnie

Włochy nigdy nie były jedynie kierunkiem podróży, lecz rzeczywistością i mentalnością, które naturalnie wpisały się w moje życie prywatne i zawodowe. Od lat wspieram polskie i włoskie firmy w obszarze komunikacji językowej, organizacyjnej i międzykulturowej, działając na rzecz rozwoju biznesu oraz trwałej współpracy pomiędzy Polską a Włochami. Jestem założycielką projektu społeczno-edukacyjnego Mente Italiana, promującego szeroko pojętą kulturę włoską w Polsce oraz budującego przestrzeń dialogu między językiem, mentalnością i biznesem

Monika

Kategorie

Social media