Maj to czas nie tylko kwitnących kasztanów, ale też emocji, decyzji i zmian. Dla wielu młodych ludzi to moment podjęcia jednej z ważniejszych decyzji w życiu — co dalej po maturze? Czy kontynuować naukę? A może zrobić sobie przerwę? Czy od razu wejść na rynek pracy i zdobywać wiedzę „w działaniu”?
Pamiętam, kiedy kończyłam szkołę średnią, ogromna większość osób wybierała takie kierunki jak ekonomia czy marketing. Ja jednak miałam zupełnie inne zainteresowania. Zawsze kochałam matematykę, historię, języki obce. Świetnie malowałam i uwielbiałam odkrywać świat — ten bliższy i ten zupełnie odległy. Rozważałam wiele opcji: architekturę, kulturoznawstwo, historię sztuki… Ale ostatecznie postawiłam na geografię społeczno-ekonomiczną — kierunek, który łączył w sobie przestrzeń, gospodarkę, turystykę, transport i wiele innych, nie ukrywam, dość wymagających dla mnie przedmiotów.
Czy był to dobry wybór? Zdecydowanie tak. Dziś wiem, że studia te były inwestycją nie tylko w wiedzę, ale też w sposób myślenia i patrzenia na świat. Dają mi dziś świetne podstawy do analiz, interpretacji danych, zrozumienia złożoności zjawisk społecznych i gospodarczych. Moi klienci bardzo cenią tę wieloperspektywiczność, którą mogę im zaoferować.
Początki marzenia o studiowaniu we Włoszech
W 2005 roku po raz pierwszy wyjechałam na dłużej do Włoch. Byłam już wtedy studentką i podczas pobytu w Mediolanie nie mogłam się oprzeć, by nie zwiedzić lokalnych kampusów. Szczególne wrażenie zrobiły na mnie budynki Università degli Studi di Milano — zabytkowe, majestatyczne, pełne historii i akademickiego ducha. Wtedy po raz pierwszy przemknęła mi przez głowę myśl: a może tak studiować we Włoszech…?
W tamtym czasie mój włoski był jeszcze bardzo podstawowy, dopiero raczkowałam z językiem. Ale miłość do Włoch i języka była silniejsza niż jakiekolwiek obawy. Dwa lata później, w 2007 roku, pojechałam do Sieny na wymianę studencką w ramach programu Erasmus. Jako jedyna osoba z mojego miasta!
Università degli Studi di Siena – moje miejsce na mapie Włoch
Studiując w Sienie, byłam jedyną zagraniczną studentką na moim kierunku. Nie było żadnych taryf ulgowych. Zajęcia miałam na trzech różnych wydziałach w trzech różnych częściach miasta. Momentami było ciężko. Był nawet taki dzień, że miałam ochotę rzucić wszystko i wracać. Ale zostałam. Dziś, gdy wspominam tamten czas, uśmiecham się szeroko. Nawet egzamin z wulkanologii, który z nazwy wydawał się fascynujący, a w praktyce okazał się pełen fizyki i chemii, dziś wspominam z sympatią.
Dla mnie naprawdę przełomowym doświadczeniem w życiu był wyjazd na studia za granicę. Erasmus to nie był tylko program wymiany – to był początek zupełnie nowego rozdziału w moim życiu. Poznałam inny system nauczania, kulturę, ludzi z całego świata. Musiałam się nauczyć samodzielności w zupełnie nowym środowisku. Sama organizowałam zajęcia, egzaminy, czasem nawet walczyłam z formalnościami w języku, który nie był jeszcze moim językiem. Ale właśnie to doświadczenie dało mi odwagę, której nie da się nauczyć z książek.
Dziś jedynie czego żałuję to to, że wyjechałam tylko na siedem miesięcy. Gdybym miała jeszcze raz wybierać, pojechałabym na całe studia za granicę.
Nie bój się!
Jeśli jesteś tuż po maturze i czujesz, że świat stoi przed Tobą otworem, ale nie wiesz, w którą stronę pójść – zatrzymaj się na moment i wsłuchaj w siebie. Przed Tobą wiele dróg: możesz zacząć studia od razu, wziąć rok przerwy na podróże i pracę, albo spróbować czegoś zupełnie niestandardowego. I każda z tych opcji może być dobra – pod warunkiem, że jest naprawdę Twoja.
Dlatego mówię z pełnym przekonaniem: jeśli czujesz, że ciągnie Cię w świat – jedź! Erasmus, wolontariat zagraniczny, studia magisterskie w innym kraju, staż – każdy z tych kroków to ogromna szansa. Nie czekaj, aż będziesz „gotowy”. Nikt nie czuje się w 100% gotowy na skok w nieznane. Ale właśnie w tym nieznanym rośniemy najbardziej. Jeśli masz choćby cień marzenia o studiowaniu za granicą – działaj. Szukaj stypendiów, funduj wyjazd z programem, który da Ci wsparcie. Zawsze znajdzie się sposób.
A jeśli czytasz to i jesteś starszym bratem, siostrą, kuzynką, przyjaciółką — wspieraj. Czasem jedno zdanie: „Dasz radę, to świetna okazja” może zdziałać więcej niż tysiąc dokumentów aplikacyjnych.
Pamiętajcie: trudne chwile miną, ale doświadczenie zostanie z Wami na całe życie. I będzie procentować – w pracy, w relacjach, w codziennych wyborach. Więc jeśli właśnie stoisz przed wyborem — idź za tym, co Cię ekscytuje. Za tym, co budzi w Tobie ciekawość i chęć działania.
To może być najlepsza decyzja Twojego życia!!
Top 10 włoskich uczelni – marzenie wielu studentów:
- Università degli Studi di Bologna – najstarszy uniwersytet w Europie (1088 r.), słynie z prawa i nauk humanistycznych.
- Università degli Studi di Padova – jeden z najstarszych i najbardziej renomowanych uniwersytetów.
- Università degli Studi di Milano (UniMi) – nowoczesna metropolia i silny ośrodek naukowy.
- Università degli Studi di Roma „La Sapienza” – jeden z największych uniwersytetów w Europie.
- Università degli Studi di Firenze – szczególnie ceniony za kierunki humanistyczne i sztukę.
- Università Commerciale Luigi Bocconi (Mediolan) – jedna z najlepszych uczelni ekonomicznych w Europie.
- Politecnico di Milano – wiodąca uczelnia techniczna i architektoniczna.
- Politecnico di Torino – techniczne serce północnych Włoch.
- Università degli Studi di Siena – mniejszy, ale bardzo prestiżowy uniwersytet, idealny dla studentów chcących poznać prawdziwe Włochy.
- Università Ca’ Foscari Venezia – unikalna lokalizacja i świetna oferta dla studentów międzynarodowych.
Do jakich włoskich uczelni mogą wyjechać polscy studenci w ramach Erasmus+?
Lista uczelni partnerskich jest długa i zmienia się co roku w zależności od podpisanych umów międzyuczelnianych. Oto przykładowe włoskie uczelnie, które często współpracują z polskimi uniwersytetami:
- Università degli Studi di Torino
- Università degli Studi di Genova
- Università degli Studi di Napoli Federico II
- Università degli Studi di Perugia
- Università degli Studi di Trieste
- Università degli Studi di Catania
- Università degli Studi di Bari Aldo Moro
- Università degli Studi di Roma Tre
- Università degli Studi dell’Aquila
- Università degli Studi di Palermo
Aby sprawdzić, na jakie uczelnie możecie wyjechać z własnej uczelni, najlepiej odwiedzić dział współpracy międzynarodowej lub stronę Erasmus+ na Waszym uniwersytecie.
Marzenia są po to, by je realizować. A studia to nie tylko kierunek — to kierunek w życiu.
Trzymam za Was kciuki!








