Wiele osób chcąc wyjechać do m.in. Włoch udaje się do biur podróży, jedzie na zorganizowane wycieczki, często autokarowe. Docierając do miejsca docelowego są wykończeni drogą. Później to gonitwa by zdążyć odhaczyć wszystkie miejsca z listy. Nigdy nie korzystałam z takiej opcji i najprawdopodobniej nigdy nie będę. Tym postem mam nadzieję, przekonam was do samodzielnego organizowania podróży, poszukiwania interesujących miejsc. Planowanie nie musi zajmować dużo czasu, wyjazd nie musi dużo kosztować i to wcale nie jest takie trudne jakby się mogło wydawać. Dla mnie już samo myślenie o kolejnym wyjeździe jest przyjemnością i odskocznią od codzienności.

Dwa tygodnie temu spotkałam się z moją bliską i serdeczną koleżanką. Nie widziałyśmy się już jakiś czas, więc nie mogłyśmy się nagadać. Opowiadałam Ani, że ruszam z menteitaliana.pl! Że jestem szczęśliwa, że się w końcu udało. Że pomimo iż to zaledwie początek i strona dopiero nabierze kształtu jaki widzę oczami wyobraźni, to pisząc artykuły powracam do miejsc w których byłam. Ania luźno rzuciła, że chciałaby ze mną pojechać kiedyś do Włoch, na jakiś dłuższy weekend. Przytaknęłam, że byłoby fantastycznie. Ania to wyjątkowa kobieta; piękna i inteligentna, świetna mama. Bardzo, bardzo pozytywna i radosna osoba, z ogromnym poczuciem humoru. Wizja spędzenia z nią kilku dni i to we Włoszech to bardzo miła wizja. No ale… obie pracujemy, mamy obowiązki. Zaplanowane już mamy od dawna jakieś wakacje i teraz zgrać jeden termin…finanse nie ukrywajmy też się oczywiście liczą.

Myśląc o Ani, o tym co nas łączy zaczęłam się zastanawiać, a gdyby…. A gdyby już jakimś cudem udało nam się zgrać terminy, to gdzie byśmy pojechały? Co bym chciała jej pokazać, co robić, jak spędzać czas? Osobie, którą naprawdę lubisz chcesz pokazać jak najwięcej nie tylko z punktu widzenia czysto turystycznego. Poza byciem przewodnikiem, tłumaczem, chciałabym sprawić by był to niezapomniany czas, by mój towarzysz chociaż trochę poczuł to co ja czuję będąc w Italii. Z jednej strony fajnie wybrać się w miejsce już przeze mnie znane, z drugiej fajnie wspólnie coś odkrywać po raz pierwszy. Za radą Dalajlamy przynajmniej raz w roku spróbuj odwiedzić miejsce w którym jeszcze nie byłeś. Ha…. Intuicyjnie odrzuciłam duże, zatłoczone miasta…myślałam o czymś mniejszym bardziej klimatycznym, dolce far niente . Niekoniecznie leżenie na plaży czy chodzenie po górach, aktywność tak ale inna…. Plan raczej mało konkretny mógłby ktoś powiedzieć, ale nie, nie… W grę wchodziłyby 3-4 dni, czasochłonne przemieszczanie się z punktu A do punktu B odpada, więc miejsce znajdujące się niedaleko od lotniska, dobrze skomunikowane.

Zaczynamy działać! Sprawdzamy jakie są połączenia lotnicze; skąd, kto, gdzie lata i za ile. Z najbliższego Szczecinowi lotniska Goleniów nie polecimy do Włoch. Z Poznania możemy się wybrać do Mediolanu [rozważałam Bergamo, które już kilka lat temu skradło moje serce], Rzymu [za tłoczno, za gorąco] i na Sycylię [za daleko na tak krótki wypad]. Żeby dotrzeć do Warszawy musimy spędzić ponad 7h w pociągu!!!! Taka opcja wchodziłaby w grę gdybym chciała lecieć np. do Stanów. Na szczęście blisko Szczecina mamy Berlin, a z Berlina kilkanaście włoskich kierunków!!!! Wybrałam termin i sprawdzałam. I tak o to natrafiłam na Treviso, o którym nic wcześniej nie widziałam. Nie wiedziałam nawet, że jest tam lotnisko. Cena biletów od 18€, więc naprawdę przyjemnie. Wpisałam w internet nazwę miasteczka, wyskoczyło kilka zdjęć… pomyślałam bardzo zaskoczona „Ojej!!! Ale tu ładnie!”. Jako, że Veneto słynie z aperitivo, pysznych przekąsek to już widziałam siebie i Annę przy stoliku urokliwego baru w promieniach zachodzącego słońca 😊 Następnego dnia skontaktowałam z Anią i opowiedziałam co udało mi się znaleźć. Po zaledwie kilku dniach otrzymałam informację, że szefowa dała urlop, że mąż zostanie z dzieckiem, ja posprawdzałam jak to u mnie wygląda, i cóż! Jedziemy!!

Bilety lotnicze kupione! Pierwszy krok za nami. Wyjazdy organizuje się zawsze z jakimś wyprzedzeniem. Na początku zazwyczaj nie wykupuje bagażu. W każdej chwili można to zrobić u większości przewoźników low cost [czytanie regulaminów do ciekawych nie należy, ale polecam w celu uniknięcia przykrych niespodzianek]. Jeśli pojawi się potrzeba dokupienia dodatkowej walizki, robię to na chwilę przed odprawą on-line. My, Szczecinianie musimy jeszcze dojechać do Berlina. Nie ma z tym większych problemów, działa tu kilka firm specjalizujących się w przewozach na i z lotnisk. Podróż trwa ok. 2 h, a bilety są cały czas dostępne, więc temat ten odkładam na później. Co robię dalej. Potrzebne jest spanie i bieżąca woda, więc jakiś nocleg. Zatrzymamy się w Treviso. Miejsce musi być strategiczne, gdyż na chwilę obecną nie myślimy o wynajęciu samochodu. Tzn. musi być w centrum, żeby wieczorami poczuć klimat miasta, jego rytm …. i niedaleko dworca, bo wokół jest przecież tyle do zobaczenia! Idąc za ciosem po wstępnej selekcji rezerwuje miejsce. Nieduży, przytulny b&b jest satysfakcjonujący. Wybieram zazwyczaj opcje troszkę droższą z możliwością zmiany bądź anulacji rezerwacji. Zawsze zakładam, że może uda mi się znaleźć jeszcze coś bardziej atrakcyjnego. Starajmy się zawsze zostawić sobie jakieś pole manewru, ale zabezpieczmy się na wypadek braku innej, ciekawszej alternatywy. Mamy i bilety, i spanie!

Z rzeczy istotnych bez których nie rozpoczynam żadnej ze swoich zagranicznych podróży, o czym nie można zapomnieć to: wykupienie dodatkowego turystycznego ubezpieczenia. Bez względu na to czy wyjeżdżam na 2 czy 8 dni. Pomaga zachować spokój i pozwala w pełni cieszyć się wyjazdem. Mam swojego zaufanego Pana od ubezpieczeń, Pana Rysia który zna mnie i moje potrzeby. Przygotowuje dla mnie wszystkie dokumenty i już się nawet nie pyta do jakiego kraju jadę 😊

Kolejny etap planowania podróży to już nasze zainteresowania, wyobraźnia i budżet. Zazwyczaj rozkładam na podłodze mapę Italii … i tak rodzi się zarys planu podróży. Z Treviso dojedziemy do centrum Wenecji pociągiem w zaledwie 35 minut, a za bilet zapłacimy jedynie 3,55€. Nie mam wątpliwości, że Ania podobnie jak ja będzie chciała pooglądać gondole. Inne miasta Veneto warte odwiedzenia to Vicenza, Padwa…. Włoscy przyjaciele mówią, że koniecznie trzeba tam pojechać. Podróż pociągiem zajmuje nieco ponad 40 min. Istotne dla mnie jest by dojechać w dane miejsce do godziny. Mając chwilę wolnego czytam przewodniki, artykuły, szukam inspiracji, pomysłów, impulsów. Przychodzą one w najmniej oczekiwanym momencie. Czekając dzisiaj w kolejce w urzędzie tak się właśnie przytrafiło. Przeglądałam znudzona internet i…  Pomiędzy miasteczkami Valdobbiadene i Conegliano znajduje się trasa Strada del Prosecco. Nie będę tłumaczyć 😊. Bollicine, bollicine. Napiszę jedynie, że po sprawdzeniu odległości, a właściwie bliskości od naszej bazy, od razu skontaktowałam się z Anią. Poza aspektem degustacyjnym na trasie znajduje się wiele pięknych miejsc o znaczeniu kulturowo-historycznym. No i natura. Do wyjazdu mamy niecałe 3 miesiące, więc nowe pomysły będą się pojawiać z pewnością. A najpiękniejsze w niezależnym podróżowaniu jest to, że podróż będzie być może wyglądać zupełnie inaczej niż to o czym teraz piszę. Z Włoch na pewno wrócimy wypoczęte, zrelaksowane i pełne wrażeń. Czego i wam życzę, wrażeń i pięknych wspomnień na nadchodzące wakacje!

O mnie

Włochy nigdy nie były jedynie kierunkiem podróży, lecz rzeczywistością i mentalnością, które naturalnie wpisały się w moje życie prywatne i zawodowe. Od lat wspieram polskie i włoskie firmy w obszarze komunikacji językowej, organizacyjnej i międzykulturowej, działając na rzecz rozwoju biznesu oraz trwałej współpracy pomiędzy Polską a Włochami. Jestem założycielką projektu społeczno-edukacyjnego Mente Italiana, promującego szeroko pojętą kulturę włoską w Polsce oraz budującego przestrzeń dialogu między językiem, mentalnością i biznesem

Monika

Kategorie

Social media