Za nami pierwszy słoneczny i ciepły weekend. Zbliża się lato wielkimi krokami, a wraz z nim długie wieczory spędzone w końcu poza domem; na mieście, na działce, na balkonie. Bliscy ludzie, długie rozmowy do rana, dobre jedzenie. Bardzo mnie cieszy, że aperitivo dotarło również do Polski . We Włoszech aperitif to nie moda, to już bardzo zakorzeniony nawyk, rytuał, integralna część życia mieszkańców Półwyspu Apenińskiego. Ważny punkt dnia, a na pewno weekendu i wakacji. Kojarzymy go z towarzystwem przyjaciół, z dobrymi napojami, wyszukanymi koktajlami lub winem i przekąskami. W zależności od regionu, lokalu przekąski są mniej lub bardziej bogate. Czasem przekąskami są oliwki, orzeszki i czipsy. Często jednak przekąski są tak bogate, że możemy zapomnieć o kolacji. Bez względu na to, czy jest to aperitif w domu, na mieście jest tak samo celebrowany i wyczekiwany.
Historia aperitivo, a więc jak to się właściwie wszystko zaczęło.
Etymologia-łacińskie pochodzenie słowa nie pozostawia nam wątpliwości aperitivus ,a więc ten który otwiera. Aperitivo ma nas przygotować, zaostrzyć apetyt, umilić czas w oczekiwaniu na kolację. Jest swoistym otwarciem, wprowadzeniem. Tylko komu przyszło do głowy, i co sprawia że stajemy się jeszcze bardziej głodni. Ano właśnie… W V w.n.e Hipokrates – lekarz grecki odkrył, że najlepszym lekarstwem dla pacjentów cierpiących na brak apetytu było podanie im napoju o gorzkim smaku, na bazie wina białego, kwiatów, piołunu. Mikstura nazwana została od jej twórcy vinum hippocratum. W średniowieczu zielarze dokonali zaskakującego odkrycia. Składniki napoju nie miały większego znaczenia. Za zwiększenie poczucia apetytu, odczucia głodu odpowiada smak gorzki, który ten napój pozostawia. Nie jest więc przypadkiem, że koktajle które pijemy w porze przedkolacyjnej są właśnie gorzkie lub charakteryzujące się gorzkim posmakiem!
Gdzie narodziło się aperitivo podobne do tego które my znamy?
Torino! Rok 1786 Antonio Benedetto Carpano właściciel małego sklepiku z alkoholami, likierami daje życie najbardziej klasycznemu, w późniejszym czasie symbolowi popołudniowych spotkań, kwintesencji aperitivo: vermutowi! Pyszne wino aromatyzowane, ziołowe ,z nutą piołunu (często z dodatkiem wanilii, posmakiem czekolady…ach). Wino to podbiło również podniebienie ówczesnego króla Włoch Vittorio Emanuele II, stając się oficjalnym napojem, aperitivo w królestwie. Krótko mówiąc, wermut stał się obowiązkowym napojem dla elit, dla postaci historycznych; takich jak Cavour czy Garibaldi. Napój wkracza do barów, kawiarni, restauracji w stolicy Piemontu. Rozpoczyna podbój podniebień. Sklepik Carpano otwarty jest wtedy 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu!! Powstają nowe smaki, a nowe zwyczaje i koktajle rozprzestrzeniają się do innych miast włoskich. W 1815 r. W Mediolanie opracowano pierwszy aperitif bez wina, a mianowicie Amaro Ramazzotti, który jest wytwarzany z połączenia około 33 ziół. Jego wynalazca Ausano Ramazzotti, był w rzeczywistości farmaceutą. Prawdziwy boom goryczy pojawia się około połowy XIX wieku, kiedy pan Ramazzotti otworzył bar w pobliżu Teatro la Scala, gdzie produkowany goryczkowy napój stał się najpopularniejszym aperitifem w Mediolanie. Podbić gusta wyrafinowanych Mediolańczyków to musiało być coś!!
W XIX, w Piemoncie pojawia w obiegu się inna bardzo znana obecnie nazwa, którą również my tu w Polsce, dziś kojarzymy z aperitifami. Producenci czerwonych win i Martini wymyślili białe Martini (zwane również białym wermutem). Jest to bardzo szczególny wermut wykonany z wina Muscat, wzbogacony serią ziół pozostawionych do maceracji. Wynaleziono również Martini „dry” wersję o silniejszym smaku, której koneserami są głównie mężczyźni. Któż nie widział „trójkątnego” kieliszka z zanurzoną w niej oliwką?
Tuż po zjednoczeniu się Włoch w drugiej połowie XIX wieku również na północy kraju powstaje słynne Campari. Zostało stworzone w jeszcze słynniejszej kawiarni Novara przez Gaspare Campari, gdzie twórca eksperymentował z innowacyjnymi likierami. Skład Campari oparty na ziołach, charakteryzuje się jasnym czerwonym kolorem, sama receptura do dziś jest ściśle tajna i znana niewielu. Nazywane również „Bitter” co w języku niemieckim oznacza zawsze gorzki. Dziś marka jest znana na całym świecie i jest jednym z symboli stile di vita italiano.
Dla mnie królem aperitivo to pomarańczowy Spritz!! Kolorowy, świeży, radosny. Słodko-gorzki! Symbol lata i beztroski. Wspomnienie pierwszych wyjazdów do Włoch. Smak szczęścia!
Początki spritzów nie są do końca znane. Pewne powiązania możemy odnaleźć ze zwyczajem żołnierzy Cesarstwa Austriackiego stacjonujących w dawniej Republice Wenecji, którzy aby rozcieńczyć wysoką zawartość alkoholu w winach weneckich, wydłużali je z seltzerem lub wodą gazowaną. Spritzen oznacza mniej więcej „spryskiwać”. Wino było spryskiwane wodą gazowaną, lub po mediolańsku posypywane wodą. Jako koktajl spritz narodził się między 1920 a 1930 r. Między Padwą a Wenecją. Postanowiono austriacki zwyczaj nieco zmodyfikować. Na targach w Padwie w 1919 zaprezentowano po raz pierwszy nowy likier Aperol. Zyskał on ogromną popularność w Wenecji, Padwie i całym regionie Veneto. Oryginalna receptura Spritza polega na użyciu białego wina lub Prosecco (w szczególności w Treviso i Padwie), dodaniu Aperolu (są też wariacje z Campari), wody lub seltzera, trzech kostek lodu z pomarańczowym plasterkiem. Sekretem sukcesu tego aperitifu jest jakość jego bazy alkoholowej, czyli wybór dobrego białego wina lub Prosecco. W Friuli jest zazwyczaj przygotowywany z Friulano, w Veneto z Prosecco, a w rejonie Brescii Spritz rodzi się z Franciacortą Brut: każdy ma tendencję do personalizowania go i nadawania mu typowego charakteru.
Co my byśmy bez Włochów i ich pomysłów zrobili?? 😊





