Bożonarodzeniowe prezenty
Co chcieliście znaleźć pod choinką w tym roku? Jakie mieliście marzenia? O co prosiliście w liście do świętego Mikołaja?
Moim prezentem w tym roku, który sama sobie podarowałam jest książka. Najpiękniej wydana książka o Italii w tym kraju. Będziecie mogli ją nabyć w przyszłym roku również on-line. „Skazana na Italię. Życie piękniejsze od marzeń” to nie tylko piękny przedmiot, interesująca lektura to spełnione marzenie, to spokój w sercu i duszy, to poczucie szczęścia.
Ta książka to symbol wielkiej miłości i wielkiej pasji, symbol wielu wyrzeczeń i ciężkiej, momentami wręcz tytanicznej pracy! W tym roku stałam się nie tylko autorką książki, ale jej wydawcą, marketingowcem, PR-cem, magazynierem, dostawcą, dystrybutorem itp. itd.
Ta książka to relacje, to ludzie o których w niej piszę, ale może przede wszystkim Ci o których nie piszę, którzy się w niej nie pojawiają, ale którzy są na co dzień. Moja polska i moja włoska rodzina. Przyjaciele, którzy są, którzy od lat trwają i we mnie wierzą, mi kibicują. Ludzie, którzy byli kiedy płakałam, kiedy po raz kolejny zatrzaskiwano mi drzwi przed nosem, kiedy ktoś nie chciał dać mi szansy, kiedy ktoś zniknął, sprawił ból. Bezinteresowni, obecni, życzliwi. To oni dziś najszczerzej cieszą się z mojego sukcesu. Są jego częścią, bo są częścią mojego życia. Dziękuję Wam!
Moje anioły
Moja Agatka z Wrocławia i jej rodzina, moja Monia z Łodzi, Ola z Islandii, Ewelinka i Ania ze Szczecina, jak już lecimy miastami. Eliza z Australii …To moje anioły, dobre dusze. Kocham Was!! W tym roku pojawiły się kolejne super girls: Agnieszka-Ty wiesz co do Ciebie czuje!! Natalka, Karina, Kamila, Ewelinka. Dziewczyny przepełnia mnie wdzięczność! Agatka, dzięki której tak pięknie wyglądam na ważnych uroczystościach. Wróciły moje Gosie; Gosia M, Gosia R, Beatka, Ela … będę pewnie dopisywać, bo w emocjach za co przepraszam ktoś mógł mi umknąć.
Uwierzyli
Konsul Włoch, to jemu jako pierwszemu opowiadałam o książce, on widział jej pierwszą wersję. Czuł albo wiedział, że książka będzie dobra, a kiedy było bliżej końca został jej patronem. Jestem z tego powodu bardzo, bardzo dumna!!! Dziękuję Pani Beatce za wspaniałą pracę: za korekty i redakcję książki. Od pierwszej rozmowy telefonicznej, wiedziałam, że się dogadamy. Piotr. Żadne słowa podziękowania nie oddadzą jak jestem zachwycona jego talentem, kreatywnością i kulturą pracy. Poświęciliśmy naprawdę kilkadziesiąt godzin na spotkania i rozmowy, by książka wyglądała jak wygląda. Poszukiwania drukarni trwały bardzo długo. Po pierwszej rozmowie telefonicznej poczułam, że to jej powierzę moją książkę. Pani Agnieszka. Zadbała o jakość wydawnictwa i o to by książka dotarła na czas. Na każdym etapie jej powstawania dzwoniła do mnie, przesyłała zdjęcia, uspokajała. A kiedy przyjechałam do Piaseczna by zobaczyć pierwsze wydrukowane strony zamówiła obiad nie wypuszczając mnie głodnej w drogę powrotną. Pani Jagoda –włoska dusza. Sprawiła, że willa w której odbyła się premiera stała się moim domem w którym mogłam Was ugościć.
Książka ma cudownych patronów o których pisać będę szerzej już po świętach.
Miłość, prezenty…
Jest oczywiście moja miłość, Arturo… ach, tyle bym mogła tu napisać. Moje serce. Moim drugim małym serduszkiem jest moja bratanica, która obdarowywała uśmiechem gości podczas premiery. Zlecała mi malowanie serduszek obok autografów.
19.12.2024 to był czwartek, czas świątecznych przygotowań: wigilii firmowych, wyjazdów na święta, a mimo to na premierę i spotkanie autorskie przybyły tłumy. Przyjechali goście z zagranicy, z różnych miast Polski za co z całego serca dziękuję. Jestem wzruszona i wdzięczna.
Ta książka do ludzie. A Ci ludzie to najwspanialszy prezent jaki otrzymałam od życia.
Dziękuję, dziękuję, dziękuję.



